profil

satysfakcja 74 % 64 głosów

Stanowisko Stefana Żeromskiego w kwestii rewolucji.

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Rewolucja i związane z nią gwałtowne przemiany zawsze budziły grozę, a jednocześnie nadzieję na lepszą przyszłość. Przez to, że była tak nieprzewidywalna i wzbudzała tyle emocji fascynowała artystów. Tworząc swoje dzieła mogli oni wypowiadać się na temat tego zjawiska, przekazywać swoje stanowisko w kwestii rewolucji. Jednym z nich był Stefan Żeromski, który będąc zaniepokojonym sytuacją polityczną i społeczną Polski wyzwolonej po 1918 roku i obawiając się napływu Bolszewików, w swej powieści „Przedwiośnie” dokonał polemiki ze słusznością idei rewolucyjnej i proponując nowy program polityczny dla odrodzonej Polski.

Wizję rewolucji przedstawioną w powieści „Przedwiośnie” oglądamy oczami głównego bohatera, Cezarego Baryki, młodego Polaka wychowanego w Baku, który w późniejszych latach poznaje swa ojczyznę i poszukuje słusznej idei. Jego początkowy sposób postępowania sprawia wrażenie, że autor poprzez bohatera opowiada się za rewolucją. Cezary w latach młodości, przebywając w Baku Cezary przeżywa fascynację tym zjawiskiem. Rewolucja, jest dla niego nowym etapem w życiu, czasem kiedy może być wolny i niezależny od nikogo, uwalnia się od krępującej władzy rodziców. Według niego wyrównuje ona krzywdy: zabiera bogatym, a oddaje biednym.
Jednak wyidealizowana wizja rewolucji zmienia się w momencie, kiedy Cezary swą lojalnością do władz rewolucyjnych doprowadza do śmierci matki, skazując ją na przekraczającą jej siły pracę. Wtedy, widząc zdjęty pierścionek z palca matki, Baryka dostrzega prawdziwe oblicze rewolucji, jej tragiczne konsekwencje, szerzącą się anarchię i uświadamia sobie, że rewolucja niesie za sobą jedynie śmierć i zniszczenie. Cudem uchodzi z życiem i zostaje zatrudniony przy grzebaniu ciał zabitych ludzi. To przerażające doświadczenie wywiera ogromną presję na jego psychice, szczególnie widok zwłok pięknej Ormianki powoduje kolejny przełom w życiu Cezarego. Wtedy to uświadamia sobie bezmiar ludzkiej krzywdy, niewinne ofiary rewolucji, niesioną przez nią śmierć i zniszczenie. Zachwyt i fascynacja ustępują przerażeniu i nienawiści. Poprzez turpiczne przedstawienie mordu związanego z rewolucją w Baku, klaruje się stanowisko Żeromskiego w tej sprawie. Ukazuje on te zjawiska w sposób wyolbrzymiony, zhiperbolizowany, by wyraźniej podkreślić okrucieństwo, jaki ma miejsce w mieście. W ten sposób dostrzegamy subiektywną ocenę autora, przeciwnego rewolucji.

Wkrótce Baryka ponownie spotyka się z ideami rewolucji. Na uniwersytecie poznaje studenta Antoniego Lulka i Szymona Gajowca. Pierwszy z nich przedstawia radykalny, komunistyczny program rewolucyjny, proponuje gwałtowne zmiany społeczne, które zburzą dawne tradycje i hierarchie. Jako komunista podkreśla konieczność wprowadzenia równości klas i władzy w rękach proletariatu. Natomiast Szymon Gajowiec przedstawia zupełnie inna koncepcję odbudowy Polski. Opiera się ona na założeniu, że tylko stopniowe reformy są w stanie zaprowadzić nowy ład.
Chociaż bohater nie opowiada się bezpośrednio za żadną ze stron, jest sceptyczny wobec obu tych koncepcji, można dostrzec, że Cezaremu, a zarazem autorowi powieści bliższy jest program Gajowca. Zostaje on przedstawiony, jako szlachetny, doświadczony człowiek, który jednak żyje marzeniami i ideałami z dawnej epoki pozytywizmu. Nie dostrzega on teraźniejszych problemów, nie ma skutecznego działania.
Jeszcze bardziej negatywnie autor odnosi się do koncepcji Lulka, co można dostrzec zarówno poprzez krytyczne stanowisko Cezarego wobec wypowiedzi Antoniego, ale również poprzez sposób w jaki została ta postać przedstawiona. Żeromski prezentuje go jako fanatyka, nie znoszącego sprzeciwu, jednak jego kreacja jest ujęta humorystycznie, a nawet ironicznie. Anemiczny, niewielki, wciąż plujący krwią Lulek nie wydaje się postacią zdolną do realizacji zamierzeń jakie głosi. Również jego nazwisko jest negatywnie nacechowane, gdyż lulek to roślina o właściwościach trujących.
W rezultacie Baryka bierze udział w rewolucyjnym marszu na Belweder, chociaż jest to raczej przejaw rozpaczy i bezradności, braku własnej, słusznej drogi życiowej, niż akceptacja ideologii Lulka. Scena finałowa pokazuje Cezarego w konkretnej sytuacji, podczas pierwszego dnia przedwiośnia, mającego przygotować do prawdziwej wiosny. Manifestacja robotników, w której bierze on udział jest pierwszym przejawem przejęcia władzy przez proletariat. Baryka idzie w pierwszym szeregu, przewodniczy tłumowi , staje „na czele zbiedzonego tłumu”, więc w razie ataku zginie jako pierwszy. Przez potomnych może to być odebrane jako bohaterstwo, śmierć w imieniu ojczyzny, w imię rewolucyjnej idei. Jednak z drugiej strony nie identyfikuje się on z tym tłumem, jest ubrany w strój żołnierski z czasów wojny polsko- bolszewickiej, co jeszcze bardziej wskazuje na to, że idzie on jakby obok wszystkich tych ludzi. Również należy zwrócić uwagę, iż wymarsz Cezarego został poprzedzony spotkaniem z Laura, dawna kochanką, wciąż bliską bohaterowi. Wtedy to rozstali się już na zawsze, co dla Baryki było równoznaczne z zamknięciem pewnego rozdziału w życiu. Stąd udział w marszu może być dla niego przejawem pragnienia rozpoczęcia nowego życia, zapomnienia o przeszłości. Jego decyzja może być wynikiem emocji związanych z tym spotkaniem, uświadomieniem sobie przegranej w związku z Laurą i działaniem człowieka, któremu jest już obojętne, co dalej będzie z jego życiem. Cezary reprezentuje młode pokolenie, które poszukując ostatecznego, słusznego wyboru. W tych poszukiwaniach przypomina bohatera romantycznego. Jego wędrówka w celu odnalezienia tej słusznej idei kończy się i zaczyna tym samym- motywem rewolucji. Jednak mimo, iż bohater znów bierze w niej udział, to trudno uwierzyć, że zaakceptował ideę rewolucyjną, mając za sobą doświadczenia z Baku, widząc niewinne ofiary, pamiętając rewolucję, która pozbawiła go domu i skazała na samotność.

Przedstawione w powieści przeżycia Cezarego Baryki są wyrazem niepokoju i obaw Stefana Żeromskiego przed zagrażającą niepodległej Polsce krwawą rewolucją ze wschodu. Jest to również forma ostrzeżenia do czego może doprowadzić zbrodnia ludzka. Autor opowiada się przeciw rewolucji, uważa że niesie ona ze sobą jedynie grabieże i śmierć, niszczy wszelkie wartości. W zamian za to, proponuje mniej radykalny program reform, nie niosący ze sobą ofiar ani krwawych zamieszek, choć do końca również się z nim nie utożsamia. Jak można dostrzec z wypowiedzi Cezarego, Żeromski zdaje sobie sprawę, że rewolucja jest koniecznością i wynikiem procesów historycznych, i choć opowiada się przeciw niej, ma świadomość, iż nie jest w stanie jej zapobiec.


Autor pokrzywcia
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy zobacz wszystkie
2.2.2009 (22:25)

@Domkaa bardzo dobra praca. dokładnie to, czego szukałam. polecam :)

2.10.2008 (19:06)

@soonpy nie czytałam całości ale początek całkiem niezły 5



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.