profil

satysfakcja 81 % 51 głosów

Ekonomiczna wartość dodana EVA

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

EVA skrót od ekonomicznej wartości dodanej (economic value added) jako miara wyników przedsiębiorstwa należała do zestawu narzędzi ekonomisty przez ponad dwieście lat. W swej istocie EVA jest miernikiem wyników działalności przedsiębiorstwa różniącym się od większości innych tym, że potrąca z zysku koszty całego kapitału zainwestowanego przez firmę. Stanowi szkielet kompleksowego zarządzania finansami i stymulującego systemu wynagrodzeń, który może ukierunkować każdą decyzję podejmowaną w firmie, poczynając od gabinetu zarządu, a kończąc na hali produkcyjnej: może przekształcić kulturę przedsiębiorstwa, polepszyć życie zawodowe wszystkich członków organizacji, pozwalając im odnieść większy sukces, i pomóc pracownikom w pomnożeniu bogactwa akcjonariuszy, klientów oraz ich samych.

W koncepcji EVA koszt kapitału to to, co ekonomiści nazywają kosztem utraconych korzyści (opportunit cost). Jest to stopa zwrotu, jakiej mogliby oczekiwać inwestorzy, lokując pieniądze w portfelu składającym się z akcji innych firm oraz obligacji o porównywalnym ryzyku, i z którego rezygnują jako właściciele papierów wartościowych danego przedsiębiorstwa. Koszt kapitału wiąże się z fundamentalną zasadą, pochodząca jeszcze z czasów Adama Smitha, że firma musi osiągnąć minimalną, konkurencyjną stopę zwrotu z całego zainwestowanego w niej kapitału. Jego koszty, czyli wymagana stopa zwrotu, dotyczy kapitału własnego tak samo jak obcego. Tak jak pożyczkobiorcy domagają się należnych im odsetek, tak akcjonariusze żądają przynajmniej minimalnej akceptowalnej stopy zwrotu z pieniędzy, które ryzykują. Z drugiej strony, ekonomiczna wartość dodana to zysk obliczany z punktu widzenia akcjonariuszy. Jeżeli oczekują minimalnej stopy zwrotu z inwestycji równej, powiedzmy 12 procent, nie zaczynają „zarabiać pieniędzy”, dopóki nie przekroczą tej granicy.

Peter Drucker w swoim artykule w Harvard Business Review z 1995 roku ujął to następująco:” ekonomiczna wartość dodana opiera się na zasadzie, którą znaliśmy od dawna: to, co nazywamy zyskiem, pieniądze, które zostają na obsługę kapitału własnego, nie jest zazwyczaj żadnym zyskiem. Dopóki przedsiębiorstwo nie zarobi kwoty przewyższającej jej koszty kapitału, dopóty ponosi stratę. Nieważne, że płaci podatki, tak jakby osiągała prawdziwy zysk. Przedsiębiorstwo wciąż oddaje gospodarce mniej, niż od niej bierze w postaci zasobów. (...) Nie dodaje bogactwa, ale je niszczy”. Wielu dyrektorów przedsiębiorstw zapomniało o tej prostej zasadzie, ponieważ przyzwyczajano ich do koncentrowania się na tradycyjnych zyskach księgowych, od których potrąca się odsetki od zadłużenia, ale nie odejmuje wcale kosztu kapitału własnego. Co gorsza, większość menedżerów liniowych skupia się na zysku operacyjnym, który nie uwzględnia nawet opłat za kapitał obcy. Prawdziwe zyski zaczynają się dopiero wtedy, gdy koszt kapitału zostaje pokryty tak jak wszystkie inne koszty.
Ekonomiczna wartość dodana jest miernikiem tych prawdziwych zysków. Z matematycznego punktu widzenia równa się różnicy pomiędzy zyskiem operacyjnym po opodatkowaniu i odpowiednim kosztem kapitału zarówno obcego, jak i własnego. To, co pozostaje, to wyrażona kwota, o którą zyski w danym okresie są wyższe lub o którą są niższe od kosztu całego kapitału, zainwestowanego dla ich osiągnięcia. Wielkość tę ekonomiści określają mianem dochodu rezydualnego, jest to reszta pozostała po pokryciu wszystkich kosztów. Ekonomiści nazywają ją również zyskiem ekonomicznym lub ekonomiczna rentą. My określamy ja skrótem EVA. To proste, choć w rzeczywistości obliczanie tego miernika jest nieco bardziej skomplikowane. Wymaga przede wszystkim kilku decyzji dotyczących tego, jak właściwie zmierzyć zyski operacyjne, kapitał i jak określić jego koszt. Oto wzór:

EVA = NOPAT – C%xTC
gdzie:

NOPAT – to zysk operacyjny po opodatkowaniu
C% - wyrażony w procentach koszt kapitału
TC – całkowity kapitał

Ten prosty wzór ma fundamentalne znaczenie dla rewolucji w zarządzaniu. Oczywiście „rewolucja” to słowo wyjątkowo często nadużywane, przywoływane rutynowo, aby podnieść rangę trendów w zarządzaniu, które kwalifikują się zaledwie jako łagodne modyfikacje. Zapewne zgodzicie się, iż ekonomiczna wartość dodana to rewolucja z prawdziwego zdarzenia, która w każdym przedsiębiorstwie może pomóc w osiągnięciu lepszych wyników dla akcjonariuszy, pracowników i klientów. Dotyczy to zarówno firm znajdujących się w obrocie publicznym, jak i prywatnym, a także każdej branży. Rewolucja, jaką stanowi EVA, jest już zaawansowana. Ponad trzysta przedsiębiorstw na wszystkich kontynentach (oczywiście oprócz Antarktydy) dane na 2000 rok, których przychody sięgają biliona dolarów rocznie, przyjęło strukturę opartą na ekonomicznej wartości dodanej Sterna Stewarta. Służy ona zarówno do zarządzania finansami, jak i tworzenia motywacyjnych systemów wynagrodzeń. Poza tym EVA pomogła menedżerom firm pomnożyć bogactwo akcjonariuszy o kwoty rzędu setek miliardów dolarów, co bez najmniej nie byłoby możliwe.

Na przykład Coca – Cola, która przez długi czas była numerem jeden w produkcji napojów bezalkoholowych, w sferze tworzenia bogactwa spisywała się zdecydowanie przeciętnie. W roku 1983 nie żyjący już Robert Goizueta jako jeden z pierwszych dyrektorów generalnych wdrożył koncepcje ekonomicznej wartości dodanej. Już w 1994 roku Caca – Cola zdobyła pierwsze miejsce na świecie w tworzeniu wartości, a do końca 1996 roku jej słodzone napoje wzbogaciły akcjonariuszy o 125 miliardów dolarów. Na wyrazy uznania zasługuje bez wątpienia Goizueta jako dyrektor generalny, ale ważną rolę w tym sukcesie odegrała również EVA. „Cieszymy się bardzo, ze jako jedni z pierwszych znaleźliśmy się na pokładzie EVA”, powiedział Goizueta w 1995 roku. „EVA dała naszym ludziom bardzo użyteczne narzędzie do prowadzenia swoich przedsiębiorstw oraz solidne zasady, którymi kierują się w codziennej pracy”.
EVA pomaga zmienić kształt gospodarki połodniowoafrykańskiej, w miarę jak kraj ten wydostaje się spod krępującego go embarga handlowego i na nowo uczy konkurować na światowych rynkach. W Nowej Zelandii ekonomiczna wartość dodaną wykorzystuje się do pobudzania tamtejszych przedsiębiorstw państwowych. Nawet United States Postal Service używa tej koncepcji, aby poprawić efektywność i usługi oraz motywować największy na świecie zespół cywilnej siły roboczej.

EVA zyskała szerokie poparcie społeczności akademickiej i prasy ekonomicznej, a także zmieniła sposób, w jaki Wall Street wybiera akcje. Znajduje oddźwięk u tak wielu grup z otoczenia przedsiębiorstwa, ponieważ chodzi w niej o coś więcej niż pojedynczy aspekt działania firmy. Jest ona powrotem do korzeni, ponownym odkryciem najbardziej podstawowych elementów zarządzania firmą, które przynosi trwałą zmianę priorytetów przedsiębiorstwa, jego systemów i kultury. Udowodniono, że koncepcja ta działa praktycznie wszędzie, ponieważ stanowi właściwe podejście do wszystkich firm w każdym czasie i miejscu. Ekonomiczna wartość dodana to podstawowa miara i sposób zarządzania wynikami działalności przedsiębiorstwa, który ma korzenie tak stare, jak sam kapitalizm. Mówi menedżerom, aby robili to, o czym intuicyjnie wiedzą, że jest właściwe, ale co tradycyjne księgowe wskaźniki oceny firmy często zaciemniają.

Kiedy przedsiębiorstwa stosują w pełni nową koncepcje, a to właśnie muszą zrobić, aby zmienić zachowania działających w nich osób, ekonomiczna wartość dodana staje się czymś o wiele więcej niż kolejnym sposobem dodawania kosztów i obliczenia zysków. Jest ona:

· Miernikiem wyników przedsiębiorstwa najbardziej bezpośrednio związanym, zarówno pod względem teoretycznym, jak i empirycznym, z tworzeniem bogactwa dla akcjonariuszy; podwyższenie EVA jest z definicji zarządzaniem nakierowanym na podniesienie ceny akcji
· Jedyną miarą oceny wyników, która zawsze daje „właściwą” odpowiedź w tym sensie, że wyższe EVA jest w każdym przypadku jednoznacznie lepsza dla akcjonariuszy, co czyni z niej jedyny autentyczny miernik ciągłej poprawy; natomiast działania zwiększające marże zysku, zysk na akcje, czy nawet stopy zwrotu niszczą czasami bogactwo akcjonariuszy
· Podstawą wszechstronnego systemu zarządzania finansami przedsiębiorstwa, który ukierunkowuje każdą decyzje, od rocznych budżetów operacyjnych po budżetowanie wydatków inwestycyjnych, planowanie strategiczne oraz przejęcia i dezinwestycje (sprzedaż aktywów spółki a w szczególności jej wyodrębnionych części np. filii)
· Prostą choć skuteczną metodą uczenia podstaw biznesu nawet najmniej zorientowanych pracowników
· Kluczowa zmienna w jedynym w swoim rodzaju motywacyjnym systemie wynagrodzeń, który po raz pierwszy wiąże rzeczywiście interesy menedżerów i akcjonariuszy oraz sprawia, że menedżerowie myślą i postępują jak właściciele
· Konstrukcją, z której przedsiębiorstwa mogą korzystać do komunikowania inwestorom swoich celów i osiągnięć, a inwestorzy do wyszukiwania firm z widokami na wybitne wyniki w przyszłości
· Wewnętrznym systemem zarządzania przedsiębiorstwem, który motywuje wszystkich menedżerów i pracowników do współpracy oraz do osiągania z entuzjazmem najlepszych wyników, co jest najważniejsze

Ekonomiczna wartość dodana tworzy nową perspektywę, która pozwala menedżerom inaczej spojrzeć na przedsiębiorstwo, dzięki czemu mogą wyraźniej dostrzegać ekonomiczne podstawy biznesu i podejmować lepsze decyzje, osobiście traktować sukces i niepowodzenia firmy – tak jak właściciel myśleć i postępować.
System EVA umożliwia menedżerom podejmowanie właściwych decyzji dzięki temu, że dostarcza lepszych informacji o firmie. Zmienia zachowania w całej organizacji, a zmiana ta zależy przede wszystkim od użycia EVA jako podstawy motywacyjnego systemu wynagrodzeń. (dygresja) Rzeczywiście, jeśli przedsiębiorstwo zamierza ograniczyć się do mierzenia ekonomicznej wartości dodanej jako jeszcze jednego punktu oceny wyników, to prawdopodobnie szkoda zachodu. Samo tylko obliczanie i monitorowanie EVA ma taki sens jak sprawdzanie w lutym temperatury w Honolulu przez kogoś, kto mieszka w Polsce czy Nowym Jorku – być może informacja jest interesująca, ale nie mówi nic na temat tego, jak się ubrać.

Tak naprawdę w swej istocie EVA nie dotyczy ani finansów, ani ekonomii lecz ludzi. Przecież najcenniejszym zasobem w każdym przedsiębiorstwie jest ludzka kreatywność i pragnienie sukcesu – na ogół znacznie większe, niż się sądzi. EVA jest środkiem uruchamiającym potencjał, jaki istnieje w obrębie każdej organizacji. Nie może tego dokonać żadna magiczna formuła ogłoszona przez kierownictwo czy dział finansów. Jednak system zarządzania, który zapewnia pracownikom lepsze informacje oraz wgląd w sytuacje i należycie nagradza za sukces, może przynieść znakomite rezultaty.

Wymienię teraz zasadnicze cele systemu premii opartego na EVA:

· Powiązanie bodźców finansowych ze wzrostem bogactwa akcjonariuszy
· Zapewnienie jednego punktu odniesienia dla zarządzania przedsiębiorstwem, budżetowania kapitałowego, planowania, oceny wyników i motywujących wynagrodzeń
· Promowanie wysokich osiągnięć i kultury własności, w której menedżerowie podejmują inicjatywę w celu tworzenia wartości.

Każde przedsiębiorstwo pragnie zachęcić pracowników do doskonalenia i odpowiedzialności. Oświecone firmy chcą dzisiaj również, aby wszyscy ich pracownicy czuli się zaangażowani , byli kreatywni i podejmowali otwarcie zmiany, a może nawet sami je wykonywali. Innymi łowy zależy im na zaszczepieniu kultury własności, która eliminuje potrzebę odgórnej kontroli. Aby osiągnąć ten cel, każde przedsiębiorstwo potrzebuje systemu motywacji, który wyraźnie obiektywnie, wymiernie i stale wynagradza menedżerów za pomnażanie bogactwa akcjonariuszy i karze ich za jego niszczenie. To właśnie dają plany premii oparte na ekonomicznej wartości dodanej.

Podsumowanie:
Czy ekonomiczna wartość dodana stanowi prawdziwą rewolucje w zarządzaniu?
Tak. Jest to rewolucja, ponieważ daje nowa i zdecydowanie lepszą odpowiedź na odwieczny problem połączenia interesów pełnomocników i ich mocodawców oraz związania menedżerów i pracowników z dobrem akcjonariuszy. Koncepcja ta działa, ponieważ jest przejrzystą i zrozumiałą metodą tkania sieci nakładających się interesów właścicielskich w taki sposób, że bogactwo tworzenia przez firmę można dzielić ze wszystkimi, którzy pomogli je pomnożyć. Działa również dlatego, że w swoim najlepszym wydaniu stanowi najbardziej socjalistyczną formę kapitalizmu.


Jak by ktoś chciał są jeszcze folie w załacznikach
pozdrawiam


Autor maxa3
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy zobacz wszystkie
27.7.2006 (14:21)

odpowiadam na pytanie. korzystałam tylko i wyłacznie z ksiązki AL EHRBARA "EVA Strategia Tworzenia wartości przedsiębiorstwa" , prawde mówiąc bardzo mało materiałów jest w internecie na ten temat.

27.7.2006 (14:13)

@kate118 bedę pisała prace na temat wskaźnika EVA i poszukuję aktualnie literatury na ten temat. jest jej bardzo mało, ale widze, że cos się zaczyna dziać w tym temacie. Praca bardzo mi się podoba. proszę autora o rekomendację pozycji w literaturze jeśli mogę prosić. brdzo dziękuje z góry i serdecznie pozdrawiam.

27.7.2006 (14:13)

@kate118 to jeszcze raz ja z treści wynika, że o ile dobrze pamiętam książkę Ala Ehrbara, autor głównie na niej sie opierał, czy jescze jakaś książka została wykorzystana?



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.