profil

Sztuka wojennna Napoleona Bonaparte : organizacja, uzbrojenie, taktyka i strategia

drukuj
satysfakcja 79 % 84 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Spis treści:
- organizacja
- uzbrojenie
- taktyka i strategia



Do reorganizacji swej armii przystąpił Napoleon jako konsul po zakończeniu kampanii z drugą koalicją i zawarciu pokoju w Luneville.Przygotowywał się wówczas do dłuższego okresu pokoju. Zwolnił z wojska wielu wysłużonych żołnierzy , którzy mieli za sobą najmniej cztery kampanie , pozbył się oficerów, którym nie ufał. Uzyskał parę lat oddechu ( 1801- 1805 ) , aby armię przygotować solidnie do dalszych walk. Słynna nazwa: Wielka Armia, zrodziła się w czasie wielkiej uroczystościw obozie wojskowym w Boulogne 16 sierpnia 1804 r. Wówczas to Napoleon w otoczeniu marszałków i dygnitarzy cesarstwa w obecności przedstawicieli wszystkich oddziałów udekorował krzyżem Legii Honorowej zasłużonych w dotychczasowych kampaniach żołnierzy i oficerów. Wtedy też postanowił, że godłem wojskowym cesarstwa będzie orzeł. Decydując się na to wzorował się cesarz na Rzymianach. Orzeł miał odtąd zdobić drzewce sztandarów i chorągwi wszystkich jednostek wojskwych Wielkiej Armii . W pare miesięcy później , 5 grudnia, w Paryżu na Polu Marsowym przekazał cesarz pułkom i regimnetom ich sztandary i chorągwie zdobne orłami. Po paru latach oprócz orłów wprowadzono inną jeszcze odznakę. Na sztandarach i chorągwiach – wstęgę trójkolorową. Armia napoleońska w swej organizcyjnej strukturze miała dwie cechy bardzo istorne, przejęte z armii rewolucyjnej, pierwsza polegała na łączeniu w ramach jednego batalionu kompanii starych doświadczonych żołnierzy i zupełnych nowicjuszy-rekrutów , druga-awansowaniu w zależności od zasług bojowych w szeregach wojskowych własnych oddziałów. Nadto też należy zauważyć, że ustawniczy stan wojenny w czasach cesarstwa doprowadził do tego, że armia była ciągle w stanie improwizacji.


Organizacja

Armia napoleońska nie miała skomplikowanej organizacji. Dowództwo naczelne spoczywało w rękach cesarza. Bezpośredni wykonawcy rozkazów wodza znajdowali się w Sztabie Generalnym lub w Kwaterze Głównej posiadającej nieco szersze kompetencje. Szefem sztabu, a później kierownikiem prac Kwatery Głównej był Louis Alexandre Berthier. Towarzyszył on Napoleonowi od jego pierwszej kampanii włoskiej w 1796 r. i pozostał jego głównym współpracownikiem, początkowo jako generał dywizji , a od 1804 r. jako marszałek. Skupiał on do 1807 r. w swym ręku dwie funkcje: szefa sztabu i ministra wojny. Berthier przeważnie towarzyszył Napoleonowi w czasie kampanii . Jechali często tym samym powozem, niemal zawsze Napoleon w czasie drogi wydawał rozkazy, wprawiał w ruch masy wojska, określał kierunki marszu poszczególnych armii. Berthier natychmiast przejmował rozkazy Napoleona, rozwijał je w detalach, uściślał, myśl cesarza starał się w szczegółach dopracować do potrzeb marszałków i generałów, w sposób jak najjaśniejszy i równoczęnie jak najbliższy intencji rozkazodawcy. Pracował systematycznie, niezmordowanie, dokładnie i precyzjnie. Napoleon oceniał go jako niezrównanego szefa sztabu. Uważał , że w swojej pracy jest Berthier niezastąpiony, jednocześnie zaś mniemał, że jako oficer w polu nie byłby zdolny dowodzić nawet 500 ludźmi. Jako dowódca był Berthier zupełnym beztalenciem.
Brak rozwiniętych instytucji w rodzaju wielosobowego sztabu w armii napoleońskiej był kompensowany stałą improwizacją, brawurą żołnierzy i geniuszem wodza. Niewiele zmienił Napoleon w organizacji poszczególnych rodzajów broni. Piechota była podzielona na regimenty liniowe oraz woltyżerskie, przeznaczone do walki jako tyralierzy. Podstawę organizacyjną kawalerii od 1803 r. stanowiły dywizjony jazdy lekkiej- huzarów, szaserów,jazdy liniowej- dragonów oraz jazdy ciężkiej – kirasjerów. Jazda napoleońska była lepiej wyszkolona niż piechota . Artyleria została zgrupowana w regimentach pieszych i konnych. Istniały nadto odrębne oddziały inżynierów i pontonierów. Stara gwardia była organizacyjnie wydzielona i składała się w 1804 r. z 5 tysięcy piechoty i 2800 kawalerzystów. Korpus starej gwardii później zwiększył się i w 1813 r. osiągnął imponującą liczbę 50 tysięcy żołnierzy i oficerów.
Grupę oficerów o najwyższych kompetencjach stanowili generałowie. Spośród generałów wyłonił Napoleon dowódców najwyższego stopnia – marszałków. 19 maja 1804 w czasie pierwszej nominacji zostało marszałkami 14 generałów, nadto 4 uzyskało tytuły marszałków honorowych: do listy tej doszło potem jeszcze 8. Razem więc do definitywnego upadku pierwszego cesarstwa godność tę nadano 26 osobom. Pod względem narodowym zaznaczyć trzeba, że 25 marszałków było Francuzami, a jeden tylko był Polakiem. Marszałkowie napoleońscy jako dowódcy wysokiego szczebla nie byli specjalnie uzdolnieni. Umieli dzielnie walczyć, byli nieustraszeni, wykonywali rozkazy cesarza, natomiast gdy musieli podjąć własną decyzję, przeważnie zawodzili . W tym zestawie dowodców tkwiła słabość armii napoleońskiej. Cesarz przygniótł oficerów potęgą własnej indywidualności i pozbawił ich wszelkiej inicjatywy. Tymczasem teatr wojny stale się poszerzał .
Napoleon nie mógł być wszędzie, odsunięty czasem daleko od pola bitwy nie był w stanie dostarczyć w porę koniecznych decyzji, które tylko na miejscu walki mógł podjąć dowódca armii. Najzdolniejszymi wśród marszałków dowódcami byli Davout i Massena, a może jeszcze Murat i Lannes. Ci potrafili samodzielnie myśleć i podejmować decyzje, reszta nie była pod tym względem wiele warta.
To pierwsze pokolenie dygnitarzy wojskowych z moralnego punktu widzenia nie przedstawiało się imponująco, byli oni chciwi na tytuły, dekoracje, przde wszystkim na pieniądze. Wzajemnie skłóceni, zazdrościli sobie sławy wojennej, sukcesów, wszystkiego. Dawna ideowość tych ludzi wyszłych z rewolucji już wygasła.

Uzbrojenie

Wojny napoleońskie nie doprowadziły do unowocześnienia broni i sprzętu wojskowego. Podstawą uzbrojenia armii, które istniało w początkach kariery wojskowej Napoleona, przetrwało aż do jego upadku. Jest rzeczą dziwną ; że umysł cesarza, twórczy w tylu dziedzinach, w sprawach dotyczących udoskonalenia techniki uzbrojenia czy transportu nie wykazał żadnej inwencji . Przykładowo wspomnijmy, że cesarz odrzucił przedstwiony mu do akceptacji projekt zastosowania pary do poruszania okrętów, co w razie realizacji mogło zdecydować o przewadze nad Anglią. Projektodawcę, Amerykanina Fultona, potraktował lekceważąco, uznał pomysł za mrzonkę i odmówił mu poparcia. Możliwości udoskonalenia transportu nie zostały więc zrealizowane we Francji napoleońskiej. I nie tylko transportu. Napoleon nie poparł wynalazku konstruktora broni, Pauly’ego, który złożył mu projekt karabina ładowanego odtylcowo, co zwiększyć mogło siłę ognia. W rezultacie Prusacy pierwsi wykorzystali ten pomysł. Liczni wynalazcy francuscy proponowali Napoleonowi zastosowanie broni reflektowej, nie zyskali jednakże uznania w oczach cesarza. I ten wynalazek z kolei pierwsi zastosowali wrogowie Napoleona, Anglicy, jako tzw. race Congreve’a , posługując się nimi już w bitwie pod Lipskiem i Waterloo. Trzeba jednak przypomnieć, że metalurgia francuska była mniej rozwinięta niż angielska i to też wpłynęło na trudności w realizacji tego wynalazku.

Podstawę uzbrojenia żołnierza napoleońskiego stanowił karabin skałkowy według wzoru z 1777 r., ładowany odprzodowo, za którego pomocą można było oddać cztery strzały w ciągu trzech minut. Pocisk z tego karabinu mógł razić śmiertelnie na 400 metrów, nie otwierano jednak ognia na odległość większą niż 200 metrów. Pełną siłę ogniową rozwijano dopiero na odległość mniejszą niż 100 metrów; zasadniczo przy tej odległości nie więcej niż 50% pocisków mogło trafić człowieka . Podczas bitwy celność nie była duża, ponieważ miejsce walki było spowite w kłęby dymów; nie znano wówczas jeszcze prochu bezdymnego. Obliczano nawet, że na 500 oddanych strzałów przeciętnie trafiony bywał jeden żołnierz nieprzyjacielski. Siła ogniowa batalionu uzbrojonego w broń skałkową dochodził do 6 tysięcy strzałów na kwadrans. Liczba naboi noszonych przez żołnierza wahała się od 40 do 60 sztuk . Nabój karabinowy stanowiła zaklejona rurka papierowa zawierająca proch i pocisk . Naboje wykonywali przeważnie sami żołnierze, w tym celu dostarczano im papier, klej, nici, ołów i proch . Typowy nabój tego okresu, używany podczas wszystkich kampanii, zawierał okrągły pocisk ołowiany o wadze 27 gramów, kalibrze 16,5 milimetra, wypełniony 12 gramami prochu czarnego.
Jeśli chodzi o artylerię, to podstawę jej uzbrojenia stanowiły działa skonstruowane przez Gribeauvala w latach siedemdziesiątych XVIII w. Działa te były w zasadzie 4, 8 i 12-funtowe. W bitwie rozpoczynano ogień artyleryjski na odległość 1200 metrów, jednakże jego skuteczność była znaczna dopiero przy odległości 600 metrów. Przeciętne działo ówczesne mogło oddać dwa strzały na minutę . Starano się, aby bateria w czasie walki oddawała jeden strzał co 4 sekundy. Aby osiągnąć stałą siłę ognia, baterie wyposażono w co najmniej 5 dział . Kule armatnie robione były wyłącznie z żeliwa. Starano się, aby były okrągłe, gładkie, ciężkie i mocne. Kulę łączono z woreczkiem prochowym. Oprócz kul pełnolanych używano kartaczy, które były groźną bronią na bliską odległość, przeciw skupionemu nieprzyjacielowi. Roczna produkcja dział przed rewolucją wynosiła 900 sztuk, a pod rządami jakobinów doszła do 20 tysięcy sztuk.

Strategia i taktyka


Geniusz Napoleona zrodził się nie tylko z dogłębnych przemyśleń nad fryderycjańską sztuką wojenną i z wnikliwej lektury francuskich pisarzy wojskowych drugiej połowy XVIII w. z Guibertem na czele, ale także z umiejętności pogodzenia zasad najnowocześniejszej ówczesnie teorii wojennnej ze zdobyczami najlepszej i najświeższej praktyki. Tej praktyki dostarczyła dwudziestoparoletniemu porucznikowi wojna prowadzona przez rewolucyjną Francję. Dzieło rewolucji w dziedzinie sztuki wojennej było wielkie i twórcze, podziałało jak najżywniej na umysł i wyobraźnię Bonapartego. Rewolucja bowiem wydobyła tę sztukę z zacofania , przeciwstawiła rutynie nowe osiągnięcia , zapoczątkowała wojnę mas, Generałowie rewolucji, pragnąc uzyskać większę operatywność działań , wprowadzili nowy podział wojska : na dywizję , a w czasach Dyrektoriatu na korpusy, składające się z trzech lub czterech dywizji, ale jeszcze bez odwodu. Niewyszkoleni, ale świadomi swych działań sankiuloci nie szli do ataku w zwartym szeregu. Złamali więc zasady strategi linearnej , szli w szyku rozproszonym . Zrodziła się z tego tyraliera. Za tyralierzystami dopiero szła do walki masa żołnierska w kolumnie.

Pryncypia rewolucyjnej sztuki wojennej stworzyły fundamenty teorii i praktyki wojennej Napoleona. Już w bitwie pod Marengo Bonaparte wypracował formułę , która legła u podstaw nowej organizacji armii , co zasadniczo wpływało na na nowatorskie stosowanie przezeń zasad strategii i taktyki. Z dwóch lub trzech dywizji piechoty stworzył Napoleon korpus wyposażony w niewielką liczbę najkonieczniejszych kawalerii i dział . Natomiast większą część kawalerii i artylerii gromadził w grupie odwodowej, zachowywanej w czasie bitwy do dyspozycji naczelnego wodza . Siła poszcególnych dywizji i korpusów nie była ustalona . W 1805 r. korpusy składały się z dwóch lub czterech dywizji i liczyły od 14 do 40 tysięcy ludzi .Dywizje miały od 6 do 11 batalionów , co oznaczało liczebność od 5600 do 9 tysięcy żołnierzy. Batalion stanowiło na ogół 500 żołnierzy , natomiast regiment ( pułk ) skupiał od jednego do trzech batalionów. W kampanii 1806 r. armia była pod względem liczby żołnierzy w poszczególnych jednostkach nieco inaczej podzielona . Dywizje liczyły od 6 do 8 tysięcy ludzi , przeważały regimenty dwubatalionowe. Napoleon był niezrównanym mistrzem w manewrowaniu korpusami.

Podstawową myślą cesarza było ustawić korpusy swej armii, w ten sposób, żeby przeciwnik nie mógł się wycofać. Nadto zaś korpusami tak manewrował i ustawiał je tak blisko siebie, aby podczas bitwy mógł je szybko skoncentrować . Rzucając armię do ataku , Napoleon zaciskał coraz bardziej front, w miarę jak coraz liczniejsze korpusy wystawiano na bezpośredni, nagły atak , i zbierał całą armię w jedną potężną pięść. Nadrzędnym prawem, którym kierował się Napoleon, a którego realizację doprowadził do perfekcji, było skoncentrowanie większości własnych sił w punkcie strategicznym najważniejszym, roztrzygającym. Uderzenie decydujące miało za zadanie zniszczenie żywej siły przeciwnika w najboleśniejszym miejscu. Miało zdruzgotać jednym ciosem , błyskawicznym i bezwzględnym, najsilniejsze ogniwo oporu wroga. Napoleon nie wypracował żadnej reguły co do tego, kiedy miała nastąpić koncentracja armii dla zadania ostatecznego ciosu. Zależało to od jego własnej decyzji. Strategia cesarza była przecież sztuką opartą nie tylko na znajomości podstaw teoretycznych , ale i na wyobraźni , i matematycznej kalkulacji. Rozkazodawstwo Napoleona różniło się więc w różnych kampaniach i wyśledzenie jakiegoś wspólnego mianownika nie jest sprawą prostą . Można chyba tylko wskazać na pewne znamienne dla niego typy rozwiązań strategiczno-taktycznych, które stosował w zależności od wytworzonej w czasie działań sytuacji oraz geograficznego położenia teatru walki.

Napoleon działał niesłychanie szybko i z ogromnum zuchwalstwem . Piorunujące jego posuniecia obezwładniały przeciwnika. Ponieważ ważnym elementem leżącym u podstaw sukcesu było zaskoczenie wroga , który nie powinien orientować się w zasadniczym rozkładzie korpusów w szlaku ich marszruty, Napoleon działał w największej tajemnicy. Poruszenia armii osłaniał przed wrogiem najchętniej jakąś zasłona naturalną, górami , czy wielą rzekę . Masy piechoty w marszu były zawsze ubezpieczane przez jazdę . Wielką wagę przywiązywał do posiadania informacji o posunięciach wroga, dlatego też dbał o rozwinięcie służby wywiadowczej . Szpiedzy jego to zarówno zawodowcy , jak i francuska służba dyplomatyczna w całej Europie. Do zawodowców nie zawsze miał Napoleon szczęście, bo ludzie ci, jak to w tej robocie często się zdarza , próbowali pracować na dwa fronty.

Drogi komunikacyjne poza tymi , które w danej kampanii uznał za podstawowe, nie miały dlań większego znaczenia. Natomiast owe podstawowe drogi były ogromnie skrupulatnie chronione . Dbał więc, aby szły one przez miasta , które stanowić mogły jakieś punkty przerzutu do Francji. Starał się też opanować przejścia przez rzeki lub przełęcze. Jednakże, o ile sztuka wojenna poprzednich epok problem ubezpieczenia terenu walki uznawała za główne zadanie strategiczne, o tyle dla Napoleona był to etep, a celem pozostawało zawsze zniszczenie żywej siły wroga . Tak jasno widząc cel ostateczny walki , nigdy nie rozpraszał uwagi ani nie marnował sił na wykonywanie zadań drugoplanowych . Jedną z żelaznych zasad jego strategii było zachowanie aż do decydującego momentu własnej siły uderzeniowej.

Gdy już cel osiągnął i zmusił wroga do przyjęcia bitwy , starał się go załamać nerwowo, wyczerpać psychicznie. W tym celu koncentrował nań ogień artyleryjski i ręcznej broni palnej. Starał się miażdżyć odporność przeciwników sugerując , że przecina im linie odwrotowe lub że całą siłą chce zniszczyć jedno ze skrzydeł armii. Dopiero po takim przygotowaniu , gdy osądził, że wróg należycie skrusza i stracił odporność, rzucał w upatrzone z góry miejsce całą swoją siłę. Łamał opór , a następnie rozpoczynał równie bezwzględny pościg. Wielu historyków wojskowych ocenia, że pościg należał do jednego z najciekawszych elementów strategii napoleońskiej. W każdej zresztą chwili, w zależności od wytworzonej sytuacji, cesarz gotów był zmienić plan bitwy, korygując plan uprzednio opracowany. Doszukując się podobieństw form manewrów stosowanych przez Napoleona, niektórzy badacze jego sztuki wojennej sprowadzają je do dwóch schematów: manewru na tyłu i manewru z położenia środkowego. W pierwszym przypadku rzucał swą armię w strefę odwrotu wojsk nieprzyjaciela, aby rozbić je jednym uderzeniem. W drugim – nie dopuszczał do połączenia się armii przeciwników, aby pokonać je oddzielnie. W strategi ulubiony w systemie Napoleona był manewr na tyły , w taktyce – bitwa z natarciem obchodzącym..

Rozegranie samej bitwy nie różniło się wiele od tego schematu, jaki został wypracowany w początkach wojen rewolucyjnych . Dywizja podzielona na dwie brygady posuwała się ku nieprzyjacielowi w dwóch liniach, z tym, że ustawiała się w szachownicę, jeden regiment rozpraszał się u przodowi, a drugi szedł za nimi zmasowany w kolumnie. Tak więc obserwujemy uporządkowany nieco schemat ataku kolumn piechoty sankiulotów poprzedzony przez tyralierę . Wrogowie Napoleona początkowo walczyli z nim posługując się szykiem linearnym. Szli więc w trzech szeregach i stanowili w ten sposób znakomity cel dla Francuzów. W rezultacie tak byli wstrząśnięci własnymi stratami, że rzadko mogli potem stawić czoło zbliżającej się piechocie napoleońskiej.Przeważnie po zbliżeniu się Francuzów, nie próbując walki na bagnety, ucielkali ogarnięci strachem. Jednakże ten moment przewagi przez stosowanie nowoczesnej taktyki na polu bitwy został przez przeciwników Napoleona podpatrzony i po paru kampaniach zaczęli oni również stosować tyralierę i kolumnę. Ponieważ zaś dysponowali armią lepiej wyćwiczoną, odnosili sukcesy , gdy żołnierz francuski musiał walczyć na białą broń w czasie zwarcia, przyzwyczajony uprzednio do szybkiej ucieczki wroga. Wydaje się , że te zmiany w sposobie walki swych przeciwników Napoleon dojrzał zbyt późno i nie wyciągnął z nich wniosków.
System walki stosowany przez Napoleona zdawał znakomicie egzamin na terenie płaskim, zabezpieczonym naturalnymi przeszkodami, jak np. Nizina Nadpadańska zamknięta górami, już gorzej sprawdzał się w Niemczech północnych , a zawiódł na wielkich przestrzeniach Rosji . Obszar był tu tak wielki, że nieprzyjaciel mógł zawsze odskoczyć, zabezpieczanie zaś głównych lini komunikacyjnych, wydłużonych monstualnie na tysiąc kilometrów, zmniejszało ogromie siłę uderzeniową, którą Napoleon mógł zgromadzić w ręku. Mają rację ci teoretycy wojskowości, którzy powiadają, że myśl wojenna Napoleona pełną harmonię z warunkami geograficznymi osiągnęła w basenie Morza Śródziemnego.

Kampanie napoleońskie doprowadziły do wzmnożenia prestiżu cesarza, który wzbudzał w całej armii wielką egzaltację i poryw romantyzmu. Jedną z tajemnic Napoleona były obok geniuszu wodza jego temperament, dynamizm i umiejętność oddziaływania na wyobraźnię ludzką.


SWOJĄ PRACĘ NAPISAŁAM NA PODSTAWIE KSIĄŻKI ANDRZEJA ZAHORSKIEGO pt. „ Napoleon ”


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (2) Brak komentarzy
27.7.2006 (14:18)

hehe, znalazlem co chcialem :), dziekoweczka i szacuneczek :*

27.7.2006 (14:18)

hehe, znalazlem co chcialem :), dziekoweczka i szacuneczek :*