profil

satysfakcja 68 % 129 głosów

Problemy współczesnego świata

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Już w XIX wieku pod wpływem przeobrażeń związanych z rewolucją przemysłową i postępem naukowo-technicznym zwrócono uwagę na problemy globalne, a wiec w mniejszym lub większym stopniu dotyczące całej ludzkości. Na rodzące się problemy społeczno-ekonomiczne nazywali już Robert Owen i Karol Marks. Thomas Malthus, angielski ekonomista przedstawił katastroficzną wizję ogarniętego klęską głodu, spowodowanym nadmiernym przyrostem ludności w stosunku do możliwości produkcyjnych rolnictwa. Zdaniem Malthusa jedynym rozwiązaniem miało być ograniczenie liczby urodzeń. Pesymistyczne wizje przyszłości snuł również słynny brytyjski matematyk Bertrand Russell. Optymistyczne koncepcje przyszłości świata pojawiły się później i było ich znacznie mniej. Prezentowali je miedzy innymi angielski pisarz Arthur Clarke i brytyjski fizyk twórca holografii Dennis Gabor.

Za najpoważniejsze problemy współczesnego świata uważa się: dysproporcje w rozwoju ekonomicznym, nierówności społeczne, przeludnienie i ruchy migracyjne, zacofanie cywilizacyjne i degradację środowiska. Są to problemy na skalę ogólnoświatową, wymagają współpracy całej społeczności międzynarodowej. Szans dla ludzkości należy upatrywać w możliwościach rozwoju społecznego, stwarzany przez postęp naukowo-techniczny, przenikanie kultur, ruch społeczne oraz procesy integracyjne.

1. Problemy społeczno-ekonomiczne
Do najważniejszych problemów współczesnego świata należą problemy demograficzne. Na początku naszej ery liczba mieszkańców Ziemi wynosiła od 200do 400 mln i w kolejnych wiekach tylko znacznie wzrastała. Dopiero od połowy XVII wieku można zaobserwować stałe i coraz szybsze zwiększanie się liczby ludności na świecie. Po zakończeniu II wojny światowej wzrost ten jest jeszcze gwałtowniejszy.


Liczba mieszkańców Ziemi według szacunków ONZ (w mld)
Rok 1950 1980 2000 2025(prognoza)
liczba 2,5 4,4 6,1 8,2


Największe tempo wzrostu liczby ludności charakteryzuje kraje słabo rozwinięte. Ponad połowa mieszkańców Ziemi zamieszkuje: Chiny, Indie, Indonezję, Brazylię, Bangladesz, Pakistan, Nigerię, Meksyk. Szczególnie duży przyrost naturalny występuje na kontynencie afrykańskim. Prognozy wskazują, ze w latach 1985-2025 liczba mieszkańców Afryki wzrośnie o 147%. Dla porównania ludności Ameryki Południowej wzrośnie w tym czasie o 94%, a w Azji Południowej o 76%.

Problemem jest jeszcze nierównomierne rozmieszczenie ludności. Można wyróżnić kilka obszarów o wyjątkowo dużej gęstości zaludnienia. Należą do nich miedzy innymi: Azja Południowo-Wschodnia (Chiny Korea Japonia Indochiny Indonezja i Filipiny) południowa część Indii, Europa bez Rosji i krajów skandynawskich oraz północno wschodnia cześć Stanów Zjednoczonych.
Przejawem zmian demograficznych jest także gwałtowny napływ ludności wiejskiej do miast. Szczególnie wyraźnie jest to widoczne w krajach Trzeciego Świata. Przewiduje się, że w latach 1950-2025 liczba mieszkańców miast zwiększy się czternastokrotnie. W ten sposób powstają gigantyczne aglomeracje miejskie, takie jak Meksyk (prawdopodobnie największe miasto świata, według szacunków liczyło w 2000 roku prawie 26 mln mieszkańców), Kalkuta, Sao Paulo, Bombaj. Większość ich mieszkańców żyje w skrajnej nędzy w położonych na peryferiach slumsach, które są siedliskiem wszelkich patologii społecznych.

Dysproporcje w rozwoju ekonomicznym, podobnie jak kwestie demograficzne, stanowią jeden z najpoważniejszych problemów współczesnego świata. W okresie powojennym, oprócz politycznego podziału świata na komunistyczny wschód (Związek Radziecki wraz z państwami satelickimi) oraz kapitalistyczny Zachód, ukształtował się podział na bogatą Północ i ubogie Południe, zwane również Trzecim Światem. Podział ten ma charakter umowny i nie zawsze odpowiada położeniu geograficznemu tych krajów. Problemem tej części świata jest między innymi wysoki przyrost naturalny i związane z nim przeludnienie, intensywnie eksploatowane niegdyś przez metropolie, a obecnie rządzone przez skorumpowane władze, skutecznie blokujące wszelkie możliwości modernizacji. Skąd ich niski poziom rozwoju cywilizacyjnego i ekonomicznego. Dysproporcje pomiędzy Północą a Południem stale się pogłębiają . W latach dziewięćdziesiątych XX wieku na 33 wysoko uprzemysłowione kraje przypadało 70% potencjału ekonomicznego i technologicznego świata. W efekcie większość współczesnego świata ma niewielkie szanse samodzielnego rozwoju. Świadczą o tym wyniki przeprowadzony przez Bank Światowy badań dotyczących stopnia bogactwa w poszczególnych państwach (przy ocenie uwzględniano miedzy innymi zasoby naturalne, potencjał ludzki oraz produkcję dóbr).

Kraje najbogatsze Kraje najbiedniejsze
Kraj Bogactwo w dolarach na jednego mieszkańca Kraj Bogactwo w dolarach na jednego mieszkańca
Australia 835 000 Uganda 2300
Kanada 704 000 Malawi 2200
Luksemburg 658 000 Burundi 2100
Szwajcaria 647 000 Nepal 1600
Japonia 565 000 Etiopia 1400


Ubóstwo, głód i niedożywienie to problemy, z którymi boryka się ludność państw o niskim poziomie ekonomicznym. W latach dziewięćdziesiątych, w porównaniu z poprzednia dekadą, liczba ludzi żyjących w skrajnej nędzy wzrosła dwukrotnie i osiągnęła miliard. Ich roczny przychód nie przekracza 370 dolarów (ok. 1500-1600 zł, czyli poniżej średniego wynagrodzenia miesięcznego w Polsce).
Na początku XXI wieku wciąż istotną kwestią jest wyżywienie ludzkości. Zacofanie cywilizacyjne, problemy demograficzne i dodatkowo klęski suszy sprawiły, że od początku lat siedemdziesiątych wzrost produkcji żywności był niższy od przyrostu naturalnego. Czynnikiem niekorzystnie wpływającym na problem wyżywienia jest nierównomierne rozmieszczanie produkcji rolnej. W latach osiemdziesiątych USA i Kanada dysponowały prawie 70% światowych rezerw zboża. Przyczyną problemów żywnościowych jest też niekorzystna struktura produkcji rolnej na świecie. Dominuje w niej hodowla zwierząt, z czym wiąże się nadmierne zużywanie pasz zawierających również rośliny będące pożywieniem człowieka. Mimo to statystyki wykazują dwudziestoprocentową nadwyżkę kalorii przypadającą na każdego mieszkańca Ziemi. Problemem zatem jest nie tyle brak żywności, ile nierównomierny jej rozdział. Kraje wysoko rozwinięte wprowadzają ograniczenia rodzimej produkcji rolnej, stosują bariery dla importu żywności, a kraje Trzeciego Świata borykają się z głodem i niedożywieniem. Problem ten dotyczy przede wszystkim Afryki. W Somalii na początku 1992 roku półtora miliona osób z 6 milionów wszystkich mieszkańców było zagrożonych śmiercią głodową. Podobnie tragiczna sytuacja panuje w Etiopii, Ruandzie, Sudanie. Według szacunków w latach dziewięćdziesiątych głodowało prawie miliard mieszkańców Ziemi, drugie tyle było niedożywionych. W krajach afrykańskich takich jak Czad i Mozambik oraz w Afganistanie potrzeby żywnościowe zaspokajane są na poziomie poniżej 80% niezbędnego minimum. Prognozy są pesymistyczne: według pochodzącego z 1993 roku raportu FAO w 2010 roku będzie w Afryce żyło ponad miliard mieszkańców, z czego prawie 1/3 prawdopodobnie będzie cierpiała głód.

Poważnym problemem blisko związanym z tą kwestią wyżywienia są trudności w zaopatrzeniu mieszkańców Ziemi w wodę. Brak wody zagraża egzystencji ludzkiej oraz hamuje rozwój gospodarczy. Obecnie około 140 milionów osób żyje w strefach głębokiego deficytu wody. Dotyczy to głównie mieszkańców krajów afrykańskich i azjatyckich. Prognozy są pesymistyczne. Przewiduje się, że do 2050 roku prawie połowa mieszkańców naszego globu będzie miała problemy z zaopatrzeniem w wodę.

Nierówności społeczne w krajach Trzeciego Świata powodują często znaczne większe dysproporcje i rozwarstwienie społeczeństwa niż w państwach wysoko rozwiniętych. Elity, najczęściej związane z władzą, żyją na poziomie zbliżonym do wyższych klas takich państw, jak USA, Kanada i inne kraje wysoko rozwinięte. Równocześnie w krajach Trzeciego Świata znaczna część społeczeństwa żyje w skrajnej nędzy. Przykładem nierówności społecznych była Etiopia, której cesarz Hajle Sellasje posiadał 27 luksusowych samochodów wykonanych na zamówienie, a wielu jego poddanych zmarło z głodu. Podobna sytuacja panuje w innych afrykańskich krajach.

Ruchy migracyjne są jednym z efektów narastających problemów demograficznych oraz pogłębiających się różnic ekonomicznych pomiędzy krajami wysoko rozwiniętymi a Trzecim Światem. W latach osiemdziesiątych około 50 milionów osób opuściło z różnych powodów swoją ojczyznę. Ocenia się, ze pod koniec XX wieku co roku około miliona ludzi zmieniło kraj zamieszkania. Obecnie przypuszcza się, że 100 milionów osób żyje poza krajem swojego urodzenia. Znaczną ich cześć, około 30 milionów, stanowią uchodźcy polityczni. W pewnych okresach pojawiają się fale uchodźców z regionów objętych walkami. Przykładowo konflikt bałkański zmusił około 2,8 miliona osób do ucieczki. Z miejsca zamieszkania w obawie przed represjami. O powadze problemu świadczy fakt, że w ostatnim dziesięcioleciu 22 miliony osób skorzystało z pomocy Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców. Miejscem emigracji najczęściej są USA, Australia, Kanada, oraz bogate kraje europejskie, takie jak: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy. W Szwajcarii 18% ludności to obcokrajowcy. Skutkiem ruchów migracyjnych mogą być konflikty pomiędzy emigrantami a miejscową ludnością, tak jak np. miedzy Niemcami a emigrantami tureckimi.

Choroby cywilizacyjne i społeczne w równym stopniu dotyczą zarówno krajów Trzeciego Świata jak i krajów wysoko rozwiniętych, w których nasilają się zagrożenia zdrowia człowieka związane z degradacja środowiska. Promieniowanie jonizujące, zanieczyszczenie powietrza, wody i gleb powodują wzrost zachorowań na choroby nowotworowe. Nieracjonalne odżywienie się, stresujący tryb życia brak ruchu są przyczynami chorób układu krążenia.

W krajach Trzeciego Świata głównym zagrożeniem są choroby zakaźne. Ich powodem jest nie tylko głód i niedożywienie ale również brak higieny oraz słabo rozwinięta służba zdrowia. O ile w Japonii na 10 tysięcy mieszkańców przypada 135 łóżek szpitalnych, o tyle w Indiach wskaźnik ten wynosi zaledwie 7.

Do najgroźniejszych chorób należy dżuma, dziesiątkowała ludzkość nie tylko w czasach średniowiecza, bowiem obecnie powoduje co roku śmierć około 1500 osób w krajach Trzeciego Świata. W Latach dziewięćdziesiątych cholera była przyczyną śmierci 500 tysięcy osób w Peru oraz kilkudziesięciu tysięcy w Ruandzie. Najgroźniejsza jednak jest „dżuma XX wieku”, czyli AIDS. Od początku lat osiemdziesiątych spowodowała śmierć około 22 milionów osób. Według prognoz w najbliższym czasie liczba zakażonych wirusem może wzrosnąć do 30-40 milionów. Pojawiają się wciąż nowe zagrożenia(np. wirus Ebola)

W krajach wysoko rozwiniętych nowym problemem zaburzenia zdrowia psychicznego, związane z postępem naukowo-technicznym oraz urbanizacją. Szybkie tempo życia, lęk przed utratą pracy są przyczyną silnych stresów i nerwic. Pojawiające się wciąż nowe wynalazki i udoskonalenia znanych już urządzeń wywołują nowe fobie, takie jak lęk przed podróżą lotniczą. Wśród mieszkańców dużych miast coraz powszechniejsza staje się fobia społeczna, czyli lęk przed spotkaniem się z innymi ludźmi. W XX wieku taki stan zagubienia i strach przed wszelkimi nowościami określono mianem szoku przyszłości. Stan ten nazwał i zdefiniował amerykański socjolog i publicysta Alvin Toffler w eseju Horizon i w Szoku Przyszłości

2.Problemy cywilizacyjno-kulturowe

Zacofanie cywilizacyjne i analfabetyzm państw Trzeciego Świata jest przyczyną słabego rozwoju ekonomicznego i bezrobocia, a zarazem utrudnia zwalczanie głodu i chorób. Różnice kulturowe są następstwem kolonializmu i neokolonializmu. Dawne kolonie były intensywnie eksploatowane. Stanowiły źródło surowców i taniej siły roboczej. Dominacja kultury europejskiej hamowała rozwój rodzimych obyczajów i tradycji. Po II wojnie światowej państwa Trzeciego Świata stały się miejscem rywalizacji miedzy USA a Związku Radzieckiego. Do krajów Trzeciego Świata trafiała głównie broń, a nie najnowsze osiągnięcia w dziedzinie nauki, techniki i kultury. Są one miejscem ścierania się wartości kultury europejskiej, przekazane przez dawne metropolie, i masowej kultury narodowej. Rodzi to często poważne konflikty, gdzie dochodzi do ataków na ambasady i obywateli krajów zachodnich oraz Stanów Zjednoczonych.

Kraje Trzeciego Świata nie są w stanie samodzielnie zniwelować dystansu dzielącego je od krajów rozwiniętych, a w efekcie pogłębiają się różnice cywilizacyjne. Szansą mógłby być rozwój oświaty. Niestety, jednym z istotnych problemów tych państw jest wysoki poziom analfabetyzmu. W latach osiemdziesiątych, według ocen ONZ ds. Oświaty, Nauki i Kultury, 28% dorosłej ludności nie potrafiło czytać i pisać. Najwięcej analfabetów jest w krajach afrykańskich (54%)i azjatyckich(36%). Do różnic politycznych i ekonomicznych dochodzą wiec dysproporcje kulturowe, dzielące świat na bogatą Północ i ubogie Południe.

3. Szanse i zagrożenia wynikające z postępu naukowo-technicznego

Z założenia postęp cywilizacyjny ma służyć człowiekowi. Jednak jego niekontrolowany rozwój stwarza wciąż nowe zagrożenia dla środowiska naturalnego oraz zdrowia i bezpieczeństwa człowieka. Zasadniczym problemem jest sposób wykorzystywania odkryć i wynalazków przez człowieka. Adlain Steevenson, amerykański polityk i dyplomata, w przemówieniu wygłoszonym w Hartfordzie w 1952 roku powiedział: „Nie ma zła w atomie, jest ono tylko w duszach ludzkich”. Uświadomienie sobie istnienia tych zagrożeń pozwala na dostosowanie tempa i kierunków rozwoju do potencjalnych skutków.

Rozwój nauki i techniki w XX wieku stworzył szanse na rozwiązanie wielu istotnych problemów ludzkości. Miniony wiek można nazwać wiekiem atomu. Z opanowaniem energii jądrowej nadal wiąże się nadzieje na rozwiązanie problemów energetycznych świata. Według raportu Klubu Rzymskiego z 1992 roku energię należy traktować jako podstawowy czynnik rozwoju gospodarczego. Wyniki badań nad energią jądrowa i izotopami promieniotwórczymi wykorzystywane są również w diagnostyce medycznej (prześwietlenia promieniami X) oraz w leczeniu nowotworów. Dzięki osiągnięciom fizyki jądrowej możliwe jest wykorzystywanie nowych, dotychczas nieznanych pierwiastków, których potencjalne właściwości mogą rozwiązać wiele problemów, w tym także energetycznych. Izotopy promieniotwórcze wykorzystywane są między innymi do wytwarzania czujników przeciwpożarowych oraz niezwykle precyzyjnych zegarów.

Pod koniec XX wieku jedną z najlepiej rozwijających się dyscyplin naukowych była genetyka. Postęp w tej dziedzinie daje ogromne szanse na całkowitą likwidację chorób dziedzicznych oraz wyhodowanie nowych gatunków roślin i zwierząt, co spowoduje podniesienie wydajności produkcji rolnej.

Rozwój nauk biologicznych to również opracowanie biotechnologii, które zastąpią technologie tradycyjne, mniej wydajne, a zarazem bardziej szkodliwe dla środowiska naturalnego. Specjalnie wyhodowane szczepy bakterii mogą wytwarzać złożone substancje chemiczne, nie zanieczyszczając przy tym wody i powietrza.

W latach siedemdziesiątych rozpoczął szczególnie intensywny postęp w dziedzinie nowoczesnych technologii informacyjnych. Rozwój telefonii komórkowej, łączności satelitarnej oraz komputerów znacznie ułatwia komunikowanie się, tak potrzebne w coraz bardziej zacieśniającej się współpracy międzynarodowej.

4.Degradacja środowiska naturalnego

ZANIECZYSZCZENIE POWIETRZA :

Zanieczyszczenia pyłowe i gazowe wywołują liczne schorzenia i choroby, stanowiąc istotne zagrożenie zdrowia oraz życia człowieka. Zanieczyszczenia powietrza najczęściej oddziałują w sposób systematyczny, w małych dawkach, wywołując schorzenia chroniczne. Jednak, w szczególnych przypadkach mogą wywoływać ostre dolegliwości (patrz część \"Bioklimat miasta\"). W przypadku roślin uprawnych zanieczyszczenia pochodzące z powietrza atmosferycznego prowadzą do spadku plonów w rolnictwie, w wyniku zakwaszenia gleby, jak i bezpośredniego szkodliwego oddziaływania na rośliny. Straty w lasach związane są zarówno ze zmniejszeniem ich produktywności, jak i ze zniszczeniem drzew w wyniku wysokich stężeń szkodliwych gazów w atmosferze. W odniesieniu do globalnych zmian klimatycznych najistotniejsze są jednak oddziaływania zanieczyszczeń powietrza na ekosystemy roślinne i wodne. Wiąże się to bowiem z jedynym z podstawowych procesów wymiany gazów pomiędzy atmosferą a biosferą i hydrosferą - asymilacją dwutlenku węgla. Zanieczyszczenia powietrza powodują również liczne straty ekonomiczne ponoszone przez społeczeństwo i gospodarkę. Ich ocena jest jednak bardzo trudna. Trudna jest zarówno identyfikacja szkód, określenie ich zasięgu, jak i oszacowanie rozmiarów. Straty ponoszone przez gospodarkę z powodu zanieczyszczenia powietrza można podzielić na cztery grupy:
- straty związane z wydatkami ponoszonymi na ochronę powietrza atmosferycznego,
- wydatki ponoszone w związku z obniżeniem stanu zdrowotnego społeczeństwa,
- straty samych surowców, których część zostaje wydzielona do atmosfery w postaci lotnej,
- straty spowodowane zwiększoną korozją narzędzi, materiałów i wyrobów gotowych oraz niszczeniem substancji budynków, budowli i zabytków kultury. Dobrym przykładem problemów z zanieczyszczeniem powietrza, ale też sposobu radzenia sobie z nimi jest miasto Meksyk gdzie 3 miliony samochodów spala codziennie 17,3 mln litrów benzyny i 5 mln litrów oleju (dane z 1997 r.), co daje 75% wszystkich zanieczyszczeń powietrza tam występujących. W 1999 r. stężenie ozonu przekraczało dozwolone normy przez 300 dni. W latach 1990-92 średnio przez 177 dni w roku stężenie różnych zanieczyszczeń przekraczało stany alarmowe, zaś w 1999 r. zdarzyło się to tylko 5 razy. Dozwolone normy zanieczyszczeń są niższe niż normy dla stanów alarmowych. Gdy wystąpi stan alarmowy władze miasta mogą np. nakazać ograniczenie używania samochodów w mieście. Postęp w czystości powietrza w Meksyku jest rezultatem działań lokalnych władz. Średni wskaźnik stężenia ozonu zmniejszył się z 197,6 w 1990 r. do 144 w 1999 r. W tym przypadku norma wynosi 100 punktów, a 1 punkt to równoważnik ekspozycji na stężenie 0,11 ppm przez 1 godzinę. Tak duży postęp w polepszaniu jakości powietrza wskazuje, że nawet duże miasta mogą redukować zanieczyszczenia powietrza.

EFEKT CIEPLARNIANY :
efekt szklarniowy, zjawisko wzrostu temperatury atmosfery spowodowane istnieniem w jej składzie tzw. gazów cieplarnianych (szklarniowych), które przepuszczają znaczną część promieniowania słonecznego (promieniowanie krótkofalowe) do powierzchni Ziemi, zmniejszając wypromieniowanie ciepła (promieniowanie długofalowe) przez powierzchnię Ziemi i dolne warstwy atmosfery.Do gazów cieplarnianych (szklarniowych) zalicza się: parę wodną, której udział w efekcie cieplarnianym wynosi 62%, dwutlenek węgla (22%), ozon, znajdujący się w warstwie przypowierzchniowej (7%), oraz freony, metan, podtlenek azotu.Efekt cieplarniany istnieje w systemie klimatycznym w naturalnych warunkach, powodując, że średnia temperatura najniższej warstwy atmosfery ziemskiej wynosi około 15C. Bez atmosfery i gazów cieplarnianych temperatura wynosiłaby -18C uniemożliwiając życie na Ziemi. To naturalne, korzystne zjawisko zostało w ostatnim stuleciu dodatkowo wzmocnione przez działalność człowieka (antropogeniczny efekt cieplarniany), która powoduje niekorzystne globalne zmiany klimatu, zwiększa stężenie gazów oraz wprowadza gazy nowe, np. freony, nie istniejące w sposób naturalny.

DZIURA OZONOWA :
Ozon stratosferyczny, cząsteczka utworzona przez trzy atomy tlenu (03), znajduje się na wysokości 15-40 km Zmniejszenie jego ilości, stwierdzone w latach siedemdziesiątych, jest szczególnie wyraźne na biegunach, gdzie przyjmuje postać \"dziury\". Zaobserwowano ją najpierw na biegunie południowym, gdzie powstała w wyniku zubożenia o 50% warstwy ozonu w okresie między r. 1979 a 1988. Pomiary przeprowadzone niedawno na biegunie północnym wskazują, że w tym samym czasie w obszarze między 30 a 64 stopniem szerokości geograficznej północnej spadek ilości ozonu wyniósł od 3,5-5%. Rozprzestrzenianie się zjawiska jest niepokojące. O ile dotychczas niszczenie warstwy ozonowej dotyczyło przede wszystkim nie zamieszkałych obszarów bieguna południowego, o tyle teraz zaczyna ono zagrażać terenom silnie zaludnionej Północy: północno-wschodniej Ameryce, Europie zachodniej, gęsto zaludnionym terenom Chin.

KWAŚNE DESZCZE :
Źródłem kwaśnych deszczów, zagrażających zarówno lasom jak i zabytkom, jest zanieczyszczenie atmosfery. Te żrące opady są rezultatem reakcji z udziałem lotnych węglowodorów, dwutlenku siarki, tlenków azotu emitowanych przez przemysł, elektrownie cieplne, transport i rolnictwo. Woda zawarta w chmurach, przepływających ponad fabrykami, nasyca się wyrzucanymi w powietrze substancjami chemicznymi. Dalsze reakcje prowadzą do powstania kwasów: z dwutlenku siarki (SO2) powstaje ostatecznie kwas siarkowy (H2SO4), z tlenków azotu - kwas azotowy (HNO3). Szkodliwe substancje wędrują z wiatrem w postaci zawiesiny i opadając z cząsteczkami wody na ziemię uszkadzają wiele ekosystemów. Gleby - zwłaszcza pozbawione wapnia z przyczyn naturalnych, jak w Kanadzie czy Skandynawii, gdzie warstwa ziemi spoczywa na granitowym trzonie - stają się niezdatne do uprawy. W wyjałowionych jeziorach giną ryby. A przede wszystkim - ginie las.




ZANIECZYSZCZENIE WÓD :
Działalność rozwijającego się przemysłu nie zawsze jest, jak dotąd, zgodna z racjonalnymi zasadami gospodarki wodno - ściekowej, określonymi w obowiązujących aktach prawnych. Duże ilości wody, jakie są pobierane do celów produkcyjnych, nie są w należyty sposób oczyszczane. Odprowadzanie nieoczyszczonych ścieków do wód powierzchniowych lub na pola irygacyjne prowadzi do ograniczania dyspozycyjnych zasobów wód niezanieczyszczonych oraz stwarza poważne zagrożenie i trudności dla ujęć komunalnych. Obok przemysłu, również rolnictwo, poprzez stosowanie dużych ilości nawozów mineralnych i środków ochrony roślin, może niekiedy wpływać na pogorszenie się jakości wód ujmowanych przez wodociągi.

DEGRADACJA GLEB :
proces prowadzący do spadku żyzności gleby wskutek zniszczenia wierzchniej warstwy próchnicznej (próchnica glebowa) (np. wskutek erozji gleby, niewłaściwej uprawy, pożarów, zbytniego odwodnienia), zanieczyszczenia substancjami szkodliwymi (np. metalami ciężkimi) lub zamiany drzewostanów liściastych na iglaste, które powodują jej zakwaszenie. Najbardziej narażone na degradację są gleby piaszczyste.

OCHRONA ŚRODOWISKA :
Ochrona środowiska działania lub zaniechanie zmierzające do ochrony elementów przyrodniczych: wód, powietrza i gleby, a także krajobrazu, znajdujących się zarówno w stanie naturalnym, jak i zmienionym przez człowieka, celem zachowania lub przywrócenia równowagi przyrodniczej niezbędnej dla egzystencji człowieka.
Ochrona środowiska powinna uwzględniać także wytwory pracy i kultury ludzkiej, np. ochronę zabytków przed wpływami zanieczyszczeń powietrza atmosferycznego. Zagadnienie ochrony środowiska w skali światowej zostało postawione po raz pierwszy w raporcie sekretarza generalnego ONZ U. Thanta Człowiek i jego środowisko z 26 V 1969.
Raport zainicjował międzynarodowe konferencje poświęcone temu zagadnieniu. Pierwsza odbyła się w czerwcu 1972 w Sztokholmie, jej następstwem było powołanie agendy ONZ pod nazwą Program Narodów Zjednoczonych do spraw ochrony środowiska (United Nations Environment Programme - UNEP), której celem jest m.in. opracowanie wszechświatowego prawa ochrony środowiska.
Inne inicjatywy to: Akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (Helsinki 1975), Konferencja Genewska (1979, 1984), Konferencja Monachijska (1984). Ich rezultatem było utworzenie tzw. klubu trzydziestu, grupy państw deklarujących zmniejszenie w swoich granicach emisji dwutlenku siarki do 1993-1995 o 30%. Rio de Janeiro, lipiec 1992 - plan działania do przełomu XX i XXI w., tzw. Agenda 21, określający sposoby powstrzymania degradacji środowiska i zrównoważonego rozwoju. Od czasu konferencji w Sztokholmie 5 czerwca obchodzony jest jako Międzynarodowy Dzień Ochrony Środowiska.
W Polsce na rzecz ochrony środowiska działają: Państwowa Inspekcja Ochrony Środowiska jako wyspecjalizowana agenda Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Państwowa Rada Ochrony Środowiska jako organ doradczy i opiniodawczy.

5.Terroryzm

Problematyka bezprawnych zawładnięć statkami powietrznymi oraz innych czynów zagrażających bezpieczeństwu żeglugi powietrznej, która od kilkunastu lat znajduje się w centrum uwagi opinii światowej, stała się po 11.09.2001 r. tragicznym symbolem wynaturzeń i zagrożeń, jakie mogą powstać przez wykorzystanie nowoczesnych osiągnięć technicznych w transporcie dla celów przestępczych. Na określenie aktów tego rodzaju coraz częściej w doktrynie oraz praktyce używany jest termin "terroryzm lotniczy". Użycie tego terminu, oprócz stworzenia wspólnego mianownika dla wszystkich czynów przestępczych zagrażających bezpieczeństwu międzynarodowej żeglugi powietrznej, umożliwia zbiorcze, syntetyczne ich ujęcie i przeanalizowanie. Ponadto takie ujęcie sygnalizuje, że akty gwałtu i przemocy w międzynarodowej żegludze powietrznej nie są czymś wyjątkowym, ale stanowią część składową jednego z najbardziej negatywnych i niebezpiecznych zjawisk współczesnych stosunków międzynarodowych, jakim stał się terroryzm międzynarodowy.

Analizując szeroko pojęte tło społeczno - polityczne zjawiska, jakim jest terroryzm międzynarodowy, nie można pominąć faktu, iż większość definicji określa go poprzez jego celowość - dążenie do zrealizowania konkretnego, politycznego celu. Według powszechnie akceptowanych wśród badaczy i praktyków definicji terroryzmu właśnie celowe użycie przemocy w celu wywołania strachu dla zmiany lub uzyskania wpływu na sytuację polityczną jest tym, co odróżnia terroryzm od pospolitej przestępczości.

Nie bez powodu pada tu sformułowanie "badaczy i praktyków". Na arenie międzynarodowej brak wciąż politycznej zgody co do sposobu definiowania terroryzmu. Z powodu politycznych rozbieżności niemożliwym okazuje się skonstruowanie akceptowanej przez całą społeczność międzynarodową definicji. Wyjaśnienie tego faktu wymaga nawiązania do zjawiska, które już zostało poruszone. Otóż terroryzm to przede wszystkim działalność celowa w sensie politycznym. Zazwyczaj jest ona związana z dążeniem do realizacji haseł narodowo - wyzwoleńczych. Tak uzasadnione ataki terrorystyczne stają się przyczyną najgorętszych debat politycznych. Łatwo zauważyć bowiem, że działania które z jednego punktu widzenia są wyrazem dążeń niepodległościowych z punktu widzenia prawa międzynarodowego i zasady nienaruszalności integralności narodowej i terytorialnej państwa muszą być działaniem terrorystycznym. Dlatego właśnie zależnie od pozycji zajmowanej przez państwo w hierarchii równych członków społeczności międzynarodowej różni się jego podejście do kwestii terroryzmu międzynarodowego. Dekady, które upłunęły pod znakiem kolonializmu nie tylko politycznego, ale także gospodarczego i kulturalnego ustawiają uczestników stosunków międzynarodowych na różnych stanowiskach odnośnie kwestii terroryzmu.

Nie można zapomnieć o tym, że kwestie narodowo - wyzwoleńcze nie pozostają w oderwaniu od pozostałych elementów stosunków międzynarodowych. Pogłębiające się podziały polityczno - gospodarcze pomiędzy Północą a Południem tworzą w pewnym sensie nowy bipolarny ład międzynarodowy. Tym razem nie różnice ideologiczne, a gospodarcze stanowią o przynależności do określonego bloku. Co więcej, można postawić ryzykowną tezę określającą pewną zasadniczą różnicę pomiędzy "zimną wojną" a epoką terroryzmu. Otóż w okresie po II wojnie światowej dwa bloki walczyły o to, aby jak najwięcej państw z wrogiego obozu przeszło na ich stronę. Obecnie walka jednego z bloków - Południa, ma charakter przeciwny. Jest to desperacka - i desperackimi metodami realizowana - walka o prawo do przyłączenia się do zwycięskiego w sensie cywilizacyjnym i kulturowym kręgu. Jest to walka o możliwość skorzystania z zapisanego w Pakcie Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych prawa do rozwoju -jednego z tzw. Trzeciej generacji praw człowieka.

Nie można więc mówiąc i pisząc o terroryzmie nie wspomnieć o jego najgłębszych przyczynach. Tak jak nieuniknione jest dojście do wniosku, że prawo do godnego życia może popychać ludzi do walki o zmianę swojego położenia, tak nieuniknione jest rozważanie metod używanych w tym celu i ich prawomocności.

Działające na arenie międzynarodowej państwa związane są normami prawa międzynarodowego. Mimo powiększającej się roli jednostki w stosunkach międzynarodowych normy te nie obowiązują osób ani grup nie posiadających osobowości prawno -międzynarodowej. Brak norm regulujących nie może jednak oznaczać zupełnej dowolności w działaniach jednostek. Nie można bowiem dopuścić do sytuacji, w której brak norm dotyczących zapobiegania i ścigania przestępstw będzie skutkował bezkarnością osób za nie odpowiedzialnych.

Dlatego tak istotny jest rozwój norm prawno - międzynarodowych dotyczących terroryzmu międzynarodowego. Nie tylko tworzą one ramy prawne zapobiegania i przeciwdziałania niepożądanym czynom, ale stanowią również forum współpracy państw w tej dziedzinie. Rozwój prawa międzynarodowego jest celem, któremu służy działalność Komisji Prawa międzynarodowego.

Organ ten już od dłuższego czasu pracuje nad stworzeniem konwencji o zapobieganiu terroryzmowi międzynarodowemu. Podstawowym problemem jest tu osiągniecie zgody państw na jedną, wspólną definicję terroryzmu. Niestety jest to bardzo trudne z wymienionych wyżej względów politycznych. Można więc powiedzieć, że obecne unormowania prawne opierają się na regulacjach częściowych, dotyczących pewnych szczególnych form terroryzmu. Takimi konwencjami są konwencje: Tokijska, Haska i Montrealska, których przedmiotem są przestępstwa popełniane na statkach powietrznych. Ich rola w systemie norm prawa międzynarodowego jest nie do przecenienia. Miedzy innymi na nie powołuje się uchwalona w 1996 r. Deklaracja Narodów Zjednoczonych o środkach Eliminowania Terroryzmu Międzynarodowego.

Deklaracja ta zawiera zobowiązanie państw do współpracy w celu zwalczania terroryzmu, zobowiązanie do powstrzymania się od działań, które mogłyby sprzyjać rozwojowi terroryzmu, a także potwierdzenie zasady, że bezprawne są wszelkie działania mające na celu naruszenie integralności terytorialnej państwa. Deklaracja stwierdza również, że wszystkie akty mające na celu wywołanie stanu strachu wśród całej populacji, szczególnej grupy ludzi czy konkretnych osób ze sceny politycznej dla osiągnięcia efektu politycznego nie mogą być usprawiedliwione w żadnych okolicznościach. Daje się tutaj zauważyć dążenie do stopniowego definiowania pojęcia terroryzmu w uniwersalnych - lub mających szansę stać się takimi - dokumentów międzynarodowych. Oczywiście wskazany dokument jest jako deklaracja jedynie wyrazem woli politycznej, a nie zobowiązaniem prawno -międzynarodowym. Niemniej jednak jest on wyrazem pewnego pozytywnego trendu, który daje się obserwować w procesie kodyfikacji prawa międzynarodowego.

Data uchwalenia konwencji jasno wskazuje, że już przed 11.09.2001 r. terroryzm był istotnym tematem debat politycznych na forum Organizacji narodów Zjednoczonych. Już wtedy jasnym było, że zjawisko to jest problemem dotyczącym w ten czy inny sposób całej społeczności międzynarodowej. Już wtedy zaczęto więc poszukiwania sposobu takiego rozwiązania problemu, aby w dychy Karty Narodów Zjednoczonych rozwiązać go pokojowymi - a więc również za pomocą środków prawnych.

11 września 2001 r. wszyscy stali się "specjalistami" w dziedzinie terroryzmu. Nie dlatego, że dzięki środkom masowego przekazu czy w wyniku własnych poszukiwań poszerzyli swoją wiedzę na temat tego zjawiska. Przyczyna jest prosta - po 11 września wszyscy mniej lub bardziej odczuli wpływ terroryzmu na własne życie. Przestał on być nagle zjawiskiem ze szpalt gazet albo z ekranów telewizorów, stał się czymś, czego społeczeństwo zaczyna się obawiać na równi z innymi zagrożeniami, które niesie współczesny świat.

Co więcej, wszyscy zaczęli szukać panaceum na terroryzm. Coraz popularniejsze staje się rozwiązanie "krew za krew", którego przykład stanowi kampania antyterrorystyczna w Afganistanie. Jest ona wyrazem nie tylko strachu świata Zachodu - czy też może Północy -przed zagrożeniem jakim jest terroryzm. Jest również wyrazem powrotu do real politik na arenie międzynarodowej. Zaczyna się wydawać, że w XXI wieku świat powraca do modelu polityki faktów dokonanych. Dziś jest to tym groźniejsze, że pod względem zdolności militarnych nasz świat jest światem jednobiegunowym. Dlatego właśnie tak bardzo istotne jest poszukiwanie zgodnych z prawem międzynarodowym sposobów rozwiązania kryzysu, jakim jest międzynarodowy terroryzm.

Stając się zjawiskiem budzącym realne obawy, pozostał terroryzm czymś całkowicie niemal nieznanym. Wydaje się, że to również przyczynia się do zwiększenia skali obaw, które się z nim wiążą. Poznanie praw rządzących jakimś zjawiskiem, bodźców, które wprawiają w ruch jego mechanizmy, a co za tym idzie sposobów unikania ich - to cele, które przyświecać powinny współczesnym badaniom nad terroryzmem. Konieczne jest upowszechnianie wiedzy na temat tego fenomenu - oraz na temat innych, z nim związanych. Temu właśnie ma służyć niniejsza strona - przybliżeniu przynajmniej wycinkowemu aspektu terroryzmu jako zjawiska, które w pewien sposób determinuje kształt współczesnych stosunków międzynarodowych i międzypaństwowych oraz norm prawnych, które je regulują.


Autor Grabie
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (9) Brak komentarzy zobacz wszystkie
28.5.2008 (21:02)

@samarqa1990 Praca do kitu cała jest przepisana z książki do WOS-u jakbyśmy czegoś takiego szukali to po co nam książka?

20.1.2008 (19:14)

@zbombardowana dobry text, wnikliwie opisujący problemy współczesnego świata. Nic to, że przepisany, skoro daje ogląd na sytuację. Szósteczkę daję

27.7.2006 (14:21)

Fajnie, tylko ze taki referat na nic mi sie nie przyda skoro jest zywcem przepisany z mojej ksiazki z WOSu... :/ Ide szukac nastepnego...

27.7.2006 (14:20)

@zbyszek18 i bardzo dobrze niech ludzie przepisują wiadomości z ksiązek przynajmniej nie trzeba chodzić do biblioteki w poszukiwaniu wiarygodnych informacji

27.7.2006 (14:13)

Jutro oddam to jako matura pisemna



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.