profil

Wakacyjna przygoda - opowiadanie.

drukuj
satysfakcja 48 % 299 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

W lipcu byłam wraz z moją najlepszą przyjaciółką w Trzęsaczu. Było fantastycznie.

Od razu po przyjeździe na miejsce poszłyśmy rozbić namiot. Kiedy wreszcie się nam to udało i wszystkie rzeczy były rozpakowane, nastał wieczór. Nie zważając na ciemności postanowiłyśmy udać się nad morze. Nie widząc drogi wpadłam w straszne chaszcze. Byłam cała podrapana. Dagmara ześlizgnęła się z kamienia i wpadła w kałużę. Kiedy wstała była cała unurzana w błocie. Nagle zorientowałyśmy się, że zgubiłysmy drogę. Wśród ponadtysiącletnich drzew było troche strasznie, ale byłyśmy odważne i doszłyśmy tego wieczora nad morze. Fale nie były zbyt duże, ale widok był niesamowity. Nie chcąc znowu zgubić drogi poprosiłyśmy latarnika, aby nas zaprowadził na pole namiotowe.

Gdy dotarłyśmy na miejsce podziękowałyśmy panu Januszowi za pomoc i od razu, nie zrobiwszy sobie nawet kolacjii, położyłyśmy się spać.


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (13) Brak komentarzy
13.2.2012 (16:49)

fajne opowiadanie i ciekawe. ; xd

6.9.2011 (20:37)

splyn z tym dziecko hehe :>

5.9.2011 (16:31)

Niezbyt przydatne troche bezsensowne :)

Formy wypowiedzi