profil

Opis obrzędu wywoływania duchów - "Dziady".

drukuj
satysfakcja 69 % 256 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Dziady jest to pogański obrzęd pochodzący z Litwy, który odbywał się ku pamięci zmarłych przodków. Od czasu, kiedy oficjalnie zapanowało chrześcijaństwo, dziady odbywały się potajemnie, w kaplicach lub pustych domach niedaleko cmentarza.

Jak więc wyglądał ów obrzęd? Zbierano się oczywiście w nocy, w pełnej konspiracji. Nie zapalano nawet świec, uroczystość odbywała się w całkowitych ciemnościach. W miejscu, w którym dziady się odbywały, przygotowywano suto zastawiony różnymi potrawami i trunkami stół, przeznaczony dla duchów. Gdy wszyscy znaleźli się już w środku i zamknięto drzwi, zgodnie z rytuałem guślarz rozpoczynał przywoływanie duchów. Guślarza, który przewodniczył całej uroczystości, wspierał chór, złożony z obecnych w kaplicy ludzi.

Na początku przywoływano duchy lekkie, czyli takie, których grzechy nie były poważne. Po chwili zwykle zjawiał się duch, wzbudzając wśród zgromadzonych znaczne poruszenie, i zaczynał opowieść. Opowiadał o swych ziemskich przewinach, mówił, czego potrzebuje do zbawienia. Po wysłuchaniu skarg ducha ludzie podejmowali decyzję, czy mogą mu w jakiś sposób pomóc. W przypadku duchów lekkich zawsze było to możliwe, czasem wystarczyło np. danie zjawie do skosztowania ziarna gorczycy.

Po duchach lekkich przychodziła kolej na duchy, na których sumieniu ciążyły poważne grzechy. Ich pojawieniu się towarzyszyło wiele niezwykłych zjawisk, pojawiały się np. ptaki, słyszano różne niepokojące dźwięki, sypały się iskry etc. Takie duchy zazwyczaj nie mogły otrzymać pomocy od ludzi, gdyż ich grzechy były zbyt ciężkie. Skazani byli na wieczne potępienie, a ich dzieje były dla zebranych przestrogą.

Istniała też kategoria duchów pośrednich. Ich grzechy były dość poważne, nie były to jednak grzechy najcięższe. Tu nie można było mieć pewności co do wyroku. Zwykle możliwe było udzielenie pomocy takiemu duchowi, lecz nie musiało to być regułą.

Spotkanie z każdym duchem kończyły słowa, wypowiadane przez Guślarza: "A kysz, a kysz!".

Dziady trwały zwykle do pierwszego piania koguta, do chwili, gdy zaczynało świtać. Guślarz dawał wtedy znak, że uroczystość dobiegła końca, a ludzie zaczynali się rozchodzić do domów


Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (3) Brak komentarzy zobacz wszystkie
21.2.2011 (16:50)

świetna praca bardzo mi pomogła...;]

29.11.2010 (15:10)

bardzo dobra praca ..

dzięki za dodanie przydała się bardzo ; ]

pzdr ;*

7.12.2008 (16:23)

Dobra praca. Na 5.

Teksty kultury


mf36550 rozwiązanych zadań
punktów za rozwiązanie do 23 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

olciapolcia1230 rozwiązanych zadań
Język polski 10 pkt wczoraj o 17:17

Był by ktoś w stanie to rozwiazac.?

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.