profil

satysfakcja 71 % 134 głosów

Wojna obronna polski w 1939

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

28 kwietnia 1939 r. Hitler zerwał polsko-niemiecki układ o nieagresji z 1934 r. Formalnym powodem konfliktu były bezpodstawne roszczenia terytorialne Niemiec dotyczące Wolnego Miasta Gdańsk. Równocześnie nastąpiło nasilenie kampanii propagandowej przeciw Polsce – tzw. „wojna nerwów”. Natomiast 23 sierpnia 1939 r. Związek Radziecki i Niemcy podpisali pakt Ribbentrop-Mołotow, wraz z tajnym protokołem określającym strefę wpływów obu państw w Europie. O północy 31 sierpnia 1939 r. radio Berlin ogłosiło ultimatum wobec Polski: domagano się natychmiastowego przyłączenia Gdańska do III Rzeszy, plebiscytu na Pomorzu (z wyłączeniem ludności polskiej), demilitaryzacji Helu oraz swobodnego tranzytu przez Polskę do Prus Wschodnich. Oskarżano również Polskę o napad na radiostację w Gliwicach, co miało być pretekstem i usprawiedliwieniem agresji Niemiec. Nie pozostawiono rządowi polskiemu czasu na odpowiedź...
Niecałe pięć godzin później, czyli 1 września 1939 r. o godz. 4.45 Niemcy, bez wypowiedzenia wojny, wtargnęły w granice Polski. Napaść ta była od dawna zaplanowana i dokładnie przygotowana przez niemieckich generałów. Liczyli oni na tzw. „wojnę błyskawiczną”. Doskonale wyszkolona i zmodernizowana armia niemiecka dysponowała prawie dwukrotną przewagą w liczbie żołnierzy, wielokrotną w broni pancernej i lotnictwie. Ponadto mieli kilkakrotnie silniejszą flotę morską. Siły zbrojne Niemiec liczyły w 1939 r. 2 mln 750 tyś. żołnierzy, z czego na Polskę uderzyło 1 mln 850 tys. Niemieckiej przewadze w ludziach i sprzęcie Polacy mogli przeciwstawić 950 tys. żołnierzy zmobilizowanych do momentu agresji (zamierzano powołać pod broń 1,5 mln żołnierzy) sformowanych w 38 dywizji piechoty, 11 brygad kawalerii, 2 brygady pan-cerno-motorowe oraz jednostki KOP, lotnictwa i marynarki. Przewaga niemiecka była miażdżąca. Niemiecki plan podboju zakładał totalną i błyskawiczną wojnę dzięki jednoczesnemu uderzeniu w czterech kierunkach: północnym, północno-wschodnim, zachodnim i południowo-zachodnim (Pomorze, Mazowsze. Podkarpacie i Śląsk). Polski plan obronny, noszący kryptonim „Zachód", był opracowany tylko w zarysie, Do prac nad nim przystąpiono dopiero w marcu 1939 r. Siły polskie miały po stoczeniu bitwy granicznej przejść do drugiej fazy operacji i wykonać odwrót na główną linię obrony, wytyczoną wzdłuż Narwi, Wisły i Sanu. Linia frontu zostałaby w ten sposób skrócona, dając szansę skutecznej obrony. Utworzono siedem wielkich związków operacyjnych. Armia „Modlin" wraz z Samodzielną Grupą Operacyjną „Narew" bronić miały północnej granicy państwa. Armii „Pomorze" przypadła obrona polskiego Pomorza. Zachodniej granicy miały strzec Armia „Poznań", Armia „Łódź" i Armia „Kraków". Na granicy polsko-słowackiej utworzono słabą liczebnie Armię „Karpaty". Rezerwowa Armia „Prusy" zlokalizowana została na południe od Warszawy. Naczelne dowództwo, zgodnie z konstytucją kwietniową, spoczywało w rękach marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego.
Przebieg wojny obronnej 1939 r. można podzielić na trzy etapy:
Etap pierwszy obejmuje czas od l do 6 września, kiedy toczyła się bitwa o utrzymanie zespolonej linii obrony („bitwa graniczna").
Etap drugi - od 7 do 17 września, kiedy to Niemcom udaje się zakończyć okrążanie i rozczłonkowanie głównych sił polskich oraz w dużej mierze je zniszczyć m.in. w bitwie nad Bzurą.
Etap trzeci - od 18 września do 5 października. Był to okres walk rozczłonkowanych i okrążonych zgrupowań oraz ośrodków oporu, kończący się ich kapitulacją.
W pierwszej fazie działań, w tzw. "bitwie granicznej", Niemcy wszędzie natrafiali na zdecydowany opór i bohaterską obronę, w wielu przypadkach z góry straconych pozycji. 1 września około godz. 5.00 niemiecka 3Armia zaatakowała pozycje bronione przez Armię „Modlin”, którą dowodził gen. Emil Przedrzymirski-Krukowicz. W wyniku walk w pierwszych trzech dniach armia ta poniosła ogromne straty, 6 września odbyła się bitwa pod Mławą i Polacy ruszyli do odwrotu. Dramatyczna sytuacja powstała na Pomorzu, gdzie poważna część Armii „Pomorze" została odcięta od sił głównych i dowództwa Armii. Na Westerplatte, pod dowództwem Henryka Sucharskiego, bohatersko broniła się załoga tej placówki, która dopiero po siedmiu dniach, w obliczu beznadziejności sytuacji, po wyczerpaniu amunicji, złożyła broń (miała stawiać opór tylko przez parę godzin do przyjścia sił głównych). Walcząca w składzie Armii „Łódź" Wołyńska Brygada Kawalerii stoczyła l września ciężki bój pod Mokrą, zatrzymując uderzenie dywizji pancernej nieprzyjaciela. Najważniejszym wydarzeniem pierwszych dni było jednak przedarcie się niemieckiego klina pancernego przez tzw. "lukę częstochowska" na styku Armii "Łódź" i „Kraków". Już 2 i 3 września w rękach niemieckich znalazł się Górny Śląsk, a 6 września Wehrmacht wkroczył do Krakowa. Na terenach zajętych Niemcy stosowali terror tak wobec jeńców, jak i ludności cywilnej. Masowo rozstrzeliwali schwytanych z bronią w raku członków ochotniczych oddziałów samoobrony (m.in. powstańców śląskich i harcerzy walczących w obronie Katowic oraz obrońców Poczty Gdańskiej).
Już w pierwszych dniach walk wiadome było, że bez pomocy sojuszników Polska nie wytrzyma uderzenia niemieckiego. Wypełniając swoje zobowiązania sojusznicze Wielka Brytania i Francja ogłosiły mobilizację sił, a w dniu 3 września wypowiedziały Niemcom wojnę. Rumunia, z którą Polska związana była sojuszem , nieoczekiwanie 3 września ogłosiła neutralność. Na próżno jednak oczekiwano konkretnej pomocy zbrojnej. Naród polski zdany został tylko na własne siły...Wkrótce przyjęło się określać działania alianckie mianem „dziwnej wojny". Niemcy nazywali je drwiąco „wojną siedzącą" (Sitzkrieg).
W dniu 8 września kolumny pancerne dotarły pod Warszawę. Inicjatorem bitwy pod Bzurą był dowódca Armii "Poznań" gen. Tadeusz Kutrzeba, któremu podporządkował się również dowódca armii „Pomorze". 9 września otrzymał zgodę Naczelnego Wodza na rozpoczęcie działań zaczepnych. Natarcie to miało otworzyć drogę do Warszawy. Zaskoczyło ono całkowicie Niemców, a bezpośrednie uderzenie na niemiecką 8 Armię przyniosło nawet zdobycie Łęczycy i Łowicza. Przez pięć dni oddziały polskie kontynuowały natarcie, niszcząc szereg jednostek nieprzyjaciela. Jednak połączone siły niemieckie (8 i 10 Armia) okrążyły polskie oddziały. Postanowiono forsować Bzurę i przedzierać się do Warszawy przez Puszczę Kampinoską. Tylko nieliczne fragmenty oddziałów zdołały dostać się do stolicy, pozostała część sił w dniach 18-20 września dostała się do niewoli. Bitwa ta dała jednak Warszawie kilka dodatkowych dni , aby przygotować się na nadejście wroga, opóźniła także natarcie Niemców na Lublin.
Sytuacja Polski pogarszała się z godziny na godzinę. Naczelne Dowództwo nie panowało już nad sytuacją. 14 września prezydent Mościcki i członkowie rządu byli już w przygranicznej miejscowości Kuty. Za prezydentem, Wodzem Naczelnym i rządem w stronę granicy polsko-ukraińskiej podążały długie kolumny samochodów, wiozące wyższych urzędników i sztabowych oficerów oraz ich rodziny.
Jednakże 17 września 1939 r. wojska radzieckie w sile miliona żołnierzy przekroczyły polska granicę wschodnia, dokonując aktu agresji na Polskę. ZSRR pogwałcił w ten sposób układ o nieagresji, wypełniając tajną część układu Ribbentrop-Mołotow. Agresja radziecka nastąpiła w chwili, gdy toczyła się jeszcze bitwa nad Bzurą, a główne miasta polskie z Warszawą i Lwowem, Helem i twierdzą w Modlinie skutecznie opierały się atakowi niemieckiemu. Pierwszoplanowym zadaniem wkraczającej armii radzieckiej było zniszczenie armii polskiej na Wołyniu i Podolu, aby uniemożliwić Polsce dalszy opór. W sytuacji ewidentnej agresji oddziały polskie na tych terenach (szacuje sieje na około jedną trzecią wszystkich sił) nie wiedziały jaką przyjąć postawę wobec Rosjan. Chaos próbowała opanować dyrektywa Wodza Naczelnego o unikaniu starć z Rosjanami i odpowiadaniu ogniem tylko w razie natarcia lub prób rozbrojenia. Lecz w ogólnym zamieszaniu dyrektywa ta dotarła tylko do niewielkiej ilości oddziałów i garnizonów.
Wobec agresji radzieckiej prezydent Rzeczypospolitej i rząd w nocy z 17 na 18 września przekroczyli granice rumuńską. Do Rumunii schronił się także Rydz-Śmigły, porzucając walczące w polu armie. Początkowo liczono jeszcze na kontynuowanie walki i kierowanie nią z terytorium Rumunii, ale stało się to niemożliwe. Pod presją niemiecką (przy niezbyt przychylnym stosunku Francji do Mościckiego i Becka) władze rumuńskie internowały prezydenta Rzeczypospolitej, rząd i Wodza Naczelnego.
Od 17 września toczyła się pod Tomaszowem Lubelskim bitwa oddziałów armii "Kraków" i armii "Lublin", które usiłowały przedrzeć się na tzw. "przedmoście rumuńskie". Po wyczerpaniu się amunicji, 20 września, skapitulowały. Nie doczekały się wsparcia od gen. Dęba-Biernackiego, którego oddziały przybyły w ten rejon z opóźnieniem i same podjęły kolejną, również przegraną bitwę. Gen. Dąb-Biernacki pozostawił walczące wojska (porzucił mundur i w cywilu przedarł się sam na południe, za co w Londynie został osądzony i zdegradowany). Jego wojska skapitulowały dopiero 26 września.
Opuszczenie przez rząd polski granic RP, ucieczka Wodza Naczelnego oraz agresja radziecka nie przerwały jednak oporu wojsk polskich. Ciągle jeszcze broniła się Warszawa, wokół której 21 września wojska niemieckie zamknęły pierścień oblężenia. Bohaterską obroną miasta kierował jego prezydent Stefan Starzyński. Do obrony Warszawy stanęła cała ludność stolicy. Powstały bataliony robotnicze obrony stolicy, do których zgłosiło się około 6 tys. robotników. W dniu 27 września, po burzącym nalocie dywanowym i generalnym szturmie miasta gen. Tadeusz Kutrzeba rozpoczął z Niemcami rozmowy o kapitulacji. 30 września do Warszawy wkroczyły oddziały niemieckie. Dzień później skapitulowała również twierdza Modlin.
Ciągle trwały walki na wschodzie i nad Bałtykiem. Pomimo wielkiej przewagi na lądzie, Niemcy dopiero 2 października zdobyli Półwysep Helski. Ostatnia bitwę września stoczyła idąca na odsiecz walczącej Warszawie SGO "Polesie" gen. Kleeberga w dniach od 2 do 5 października pod Kockiem. Siły Kleeberga nie zostały zniszczone, a o ich kapitulacji zadecydowała sytuacja ogólna. 6 października ta ostatnia regularna jednostka polska złożyła broń. Ale walka nie ustała. Jeszcze przed kapitulacją Warszawy powołano tam pierwszą organizację konspiracyjną - Służbę Zwycięstwu Polski. Na jej czele stanął gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, a jego szefem sztabu został płk Stefan Grot-Rowecki. Wielu oficerów i żołnierzy zdjęło mundury i z pierwszym dniem okupacji przeszło do pracy konspiracyjnej.
Kampania wrześniowa 1939 r. przerwała pasmo pokojowych aneksji Adolfa Hitlera. Ale zwycięstwo Niemiec nad osamotnioną Polską nie przyszło im łatwo. Opór i bohaterstwo żołnierza zmusiło Niemców do stoczenia ponad półtora tysiąca bitew i potyczek. Pomimo znacznej przewagi technicznej i prawie dwukrotnie liczebniejszych sił, wiele starć kończyło się sukcesami Wojska Polskiego. Straty niemieckie były bardzo wysokie i o wiele miesięcy przesunęły inwazję Hitlera na Europę Zachodnią. W broni pancernej i sprzęcie Niemcy stracili jedną trzecią środków i sił rzuconych do walki. Ich straty w ludziach wyniosły około 90 tyś. zabitych i 60 tyś. rannych. Po stronie polskiej zginęło 70 tyś. żołnierzy, a 135 tyś. zostało rannych. Do niewoli niemieckiej dostało się około 400 tyś. oficerów, podoficerów i żołnierzy, do radzieckiej - około 230 tyś. Do Rumunii, na Węgry, Litwę i Łotwę przedostało się ponad 83 tyś. żołnierzy polskich.
Kampania wrześniowa ukazała z całą bezwzględnością metody wojny totalnej stosowane przez Niemców. Celem najeźdźcy stawali się nie tylko żołnierze, ale również ludność cywilna. Wojska niemieckie mordowały bez litości bezbronnych cywilów, kobiety i dzieci, nie respektując żadnych zasad humanitarnych ani prawa międzynarodowego. W wyniku działań wojennych straciło życie ponad trzysta tysięcy osób cywilnych. Ogromne były też straty materialne.
Być może gdyby Polska miała więcej czasu na przygotowanie się do ataku Hitlera i zbrojne poparcie innych państw wybuch II wojny światowej nigdy by nie nastąpił. Wydaje mi się, iż potęgę militarną można byłoby pokonać wspólnymi siłami.







Bibliografia:
1. „Historia Polski 1939-1947” – J. R. Szaflik
2. Encyklopedia Szkolna – Historia – Wyd. Szkolne i Pedagogiczne W-wa ‘95
3. „Wojna i okupacja IX 1939 – IV 1945” – E. Duraczyński






Autor thats_me
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (4) Brak komentarzy zobacz wszystkie
13.3.2008 (13:31)

@pawel-ja6 6 Dla ciebie

27.7.2006 (14:21)

bardzo fajne streszczenie kampanii wrzesniowej,dzieki

27.7.2006 (14:18)

@Renia66 jesuuu :P
dobrze ze napisalas tutaj tą prace bo normalnie dostalabym 1 z historii :D
troche duzo tego ale w oczach nauczyciela to im wiecej tym lepiej nie??!! ;) hehe:)
pOzwOLe soBie skOpiOwaĆ twOjĄ prAcĘ :)
jest wypas ;)
i tSymaj 6 zA niĄ ;)

27.7.2006 (14:17)

PRACA SUPER BARDZO MI SIĘ PRZYDA! ŻEBY NIE TA TWOJA PRACA NIE WIEM CO BYM ZROBIŁA :)



Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.