profil

Henryk Sienkiewicz

drukuj
satysfakcja 51 % 51 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

Henryk Sienkiewicz pseudonim Litwos

Henryk Sienkiewicz urodził się 5 maja 1846 roku w Woli Okrzejskiej (ziemia łukowska) na Podlasiu, w rodzinie ubożejącego szlachcica, Józefa Sienkiewicza. Matką jego była Stefania z Cieciszowskich pochodząca z zamożnej rodziny szlacheckiej. Współczesność rodziny Sienkiewiczów daleka była od dawnej świetności: żywe wspomnienia, świetne koligacje nie pomogły zmienić sytuacji majątkowej, która była ciężka; liczono więc raczej na pomoc materialną synów, rozpoczynających naukę w mieście, niż spieszono, by pomóc im u początków ich drogi życiowej.
W roku 1858 Henryk zaczął naukę w gimnazjum realnym w Warszawie, które mieściło się w Pałacu Kazimierzowskim. Mieszkał najpierw na stancji na Starym Mieście,, a w roku 1861, po sprzedaży majątku Wężyczyna, zamieszkał w mieszkaniu rodziców przy ul. Nowy Świat 7. Nie mógł się pochlubić sukcesami pilnego i zdolnego ucznia; dopiero w 1866 roku uzyskał świadectwo dojrzałości i zgodnie z wolą rodziców zapisał się na Wydział Lekarski warszawskiej Szkoły Głównej. W następnym roku przeniósł się jednak na Wydział Filozoficzno - Historyczny.
Rodzice nie aprobowali zamiany pewnych honorariów lekarskich na niepewne wawrzyny pisarza czy autorytet uczonego. Matka Henryka pisała do jednego z jego przyjaciół:

"Te porywy fantazji i bujność wyobraźni, którym, jak pan twierdzi, nie mógłby się oddawać, studiując medycynę, nie dadzą mu, niestety, pewnego, niezawisłego chleba, na który pracować przeznaczony. Z postępem lat i doświadczeniem przejdą same z siebie, wynikiem ich będzie kilkanaście arkuszy zabazgranych uczonymi rozprawami, których nikt czytać nie zechce, a stanowisko jego w świecie pozostanie zawsze na stopniu niskim, że mu ani sławy, ani szczęścia dobrego bytu nie zapewni."

Pierwsze próby literackie Henryka Sienkiewicza, były niestety potwierdzeniem pesymistycznych przewidywań matki. 1867 roku "Tygodnik Ilustrowany" odrzucił wierszowany utwór pt. "Sielanka młodości". Udaje się natomiast Henrykowi Sienkiewiczowi debiut dziennikarski. Jako współpracownik kilku warszawskich czasopism osiągnie niebawem znaczne powodzenie i zasłynie jako Litwos, jeden z najpopularniejszych felietonistów Warszawy. W roku 1869 w "Przeglądzie Tygodniowym", który stanie się wkrótce bojowym organem pozytywizmu warszawskiego, drukuje recenzję komedii Wiktoryna Sardou "Nasi najserdeczniejsi", pierwsze swoje "dzieło", które dane mu było oglądać w druku. W tam samym roku w "Tygodniku Ilustrowanym" ukazuje się rozprawka historyczno - literacka o Mikołaju Sępie Szarzyńskim, którą Sienkiewicz napisał z inspiracji Józefa Przyborowskiego, wykładowcy literatury polskiej w Szkole Głównej.
Równorządnie do debiutu dziennikarskiego, rozpoczyna pracę nad swoją pierwszą powieścią, którą ukończywszy w 1871 roku, drukuje z ilustracjami Pillatiego w tygodniku "Wieniec" w 1872 roku. W powieści tej Sienkiewicz opisuje nie znane sobie miasto - Kijów oraz również nie znane środowisko - studentów polskich na uniwersytecie kijowskim.
Następnym utworem Sienkiewicza są "Humoreski z teki Worszyłły"(1872), zawierające dwa szkice: "Nikt nie jest prorokiem między swymi" i "Dwie drogi". Tymi dwoma drobiazgami, autor chciał się przysłużyć pozytywistycznej doktrynie, jednak dostrzegł niebezpieczeństwo, które groziłyby literaturze, gdyby został w pełni zrealizowany program literatury tendencyjnej, służącej propagowaniu idei kapitalistycznego postępu, dzieła powolnej przebudowy społeczeństwa polskiego metodami pracy organicznej. Dostrzegł, że tak pojętej literaturze grozi płycizna myślowa i szablonowość, schematyzm artystyczny, że powstawać będą w związku z tym utwory słabe, a literatura słaba artystycznie oddaje raczej złą niż dobrą przysługę sprawie, którą zamierza realizować. Na przykład omawiając powieść drugorzędnego pisarza, snuł takie rozważanie:

"[...] ale ta postępowość, która może stanowić zaletę jego jako człowieka, nie zbawia go jako autora. Owszem, kto w ten sposób chciałby bronić choćby najpiękniejszych zasad, lepiej by zrobił, gdyby ich nie bronił wcale i nie kompromitował swego obozu."

Nic też dziwnego, że tylko te dwa młodzieńcze utwory skonstruował zgodnie z narzuconą przez "młodą" prasę receptą. Jeden szkic poświęcił dziejom pozytywisty, który nie licząc się ze środowiskiem, realizował swoje ideały przemocą i dlatego nie tylko poniósł klęskę osobistą, ale także zaprzepaścił wszystkie dokonania. W drugim przeciwstawił postać ciemną: złotego młodzieńca, noszącego nazwisko Jaś Złotopolski, nędznego potomka wielkiego rodu, bezmyślnie oddającego ziemię ojczysta wraz z pamiątkami narodowej przeszłości w ręce kolonisty - Niemca, oraz inżyniera, pozytywnego bohatera literatury lat siedemdziesiątych, podejmującego skuteczną walkę z obcym kapitalistą, organizującego, polską fabrykę i opiekującego się polskimi robotnikami.
W tym okresie współpracował również z tygodnikiem "Wieniec", w którym ocenił "Pana Graby" Elizy Orzeszkowej. Zaczął również współpracować z "Niwą", a od marca 1873 roku rozpoczął pisanie felietony "Bez tytułu" do "Gazety Polskiej". W lipcu tego roku odbył podróż do Wiednia, która była pierwszą podróżą zagraniczną.
W roku 1874 raz z Julianem Ochorowiczem i Mścisławem Godlewskim wykupił od dotychczasowego właściciela "Niwę". Z tego okresu działalności literackiej Sienkiewicza należałoby wymienić dokonany wspólnie z Danielem Zglińskim i Walerym Przyborowskim przekład powieści historycznej Wiktora Hugo "Rok 93", która wzbudziła spore zainteresowanie czytającej publiczności.
Jako znany dziennikarz Sienkiewicz nadal współpracował z "Gazetą Polską", w której ukazywały się cotygodniowe felietony "Chwila obecna", które zawierały sprawy życia teatralnego, literackiego, stosunki prasowe, a przede wszystkim życie zamożnych mieszkańców Warszawy, oraz rozmaite problemy tego miasta, np.: nie sprzątane i nie skanalizowane ulice, trudności komunikacyjne miasta, sytuacja młodzieży szkolnej.
Równocześnie w "Gazecie Polskiej" ukazały się trzy opowiadania Litwosa (tzw. mała trylogia): "Stary sługa" (1875), "Hania" (1876), "Selim Mirza" (1877). Od tych opowiadań, Sienkiewicz zwrócił swe zainteresowania ku "krajowi lat dziecinnych", szlacheckiemu dworowi. Już pierwsze zdanie "Starego sługi" wypowiada jakie intencje ma autor:

"Pamiętam, za czasów mego dzieciństwa służył u rodziców mich jeden z tych mamutów, po których wkrótce tylko kości na starych cmentarzyskach, w pokładach grubo zasypanych niepamięcią, od czasu do czasu będą badacze odgrzebywali."

W lutym 1876 Sienkiewicz wyjechał do Ameryki. Dzięki tej podróży zyskał sobie duże uznanie wobec współpracowników z "Niwy", gdyż mógł on opisywać swój kontakt z tym "innym" światem, co spotkało się z aprobatą ze strony czytelników. Jego podróż wiodła przez Aleksandrów Kujawski, Toruń, Berlin, Kolonię, Brukselę, Calais, Dover i Londyn, natomiast po poznaniu Nowego Yorku, zatrzymał się na dłużej w Kalifornii.
Dopiero w Ameryce dostrzegł, na tle życia amerykańskiego społeczeństwa, wiele problemów z jakimi borykała się nie tylko Polska, ale i cała Europa.
W latach późniejszych, w okresie pracy nad wielkimi powieściami historycznymi, uciekał Sienkiewicz do Francji, Włoch, Austrii, otaczał się obcojęzycznym środowiskiem, żył wśród obojętnych ludzi i dalekich spraw, by móc bez przeszkód tworzyć.
Tłumacz Sienkiewicza na język angielski Jeremiasz Curtin pisał:

"W tej wielkiej gromadzie ludzi [hotel w Quellenhoff] Sienkiewicz poruszał się, pracował - żył zupełnie jak na pustyni, trzymając się z daleka od towarzystwa, ale obserwując je pilnie. Jest pewien urok (przynajmniej na jakiś czas) w swobodzie i samotności ludnego hotelu, gdzie ma się pod ręką wszelkie udogodnienia cywilizacyjne. Sienkiewicz lubuje się tym urokiem - i niejedno też jego dzieło powstało w zaciszach hotelów: od Los Angeles w Kalifornii, gdzie napisał "szkice węglem", aż do hotelu w Nicei, gdzie ukończył "Quo vadis"."

Dorobek Sienkiewicza z podróży nie ograniczył się tylko do "Listów z podróży do Ameryki" wysyłanych do "Gazety Polskiej". Podczas pobytu, oraz po powrocie, powstały takie utwory jak: "szkice węglem" (1877), "Komedia z pomyłek" (1878), "Przez stepy" (1879), "W krainie złota" (1880), "Za chlebem" (1880), "Latarnik" (1881), "Wspomnienia z Maripozy" (1882), "Szkice węglem" (1883).
Litwos wrócił do Europy w marcu 1878. Zatrzymał się najpierw w Londynie, a potem na rok osiadł w Paryżu. W roku 1879 ogłosił następujące utwory: "Przez step", "Orso", "Janko muzykant". Również w tym roku ukazało się pierwsze zbiorowe wydanie jego dzieł, obejmujące nowele: "Hania", "Stary sługa", Szkice węglem, "Janko muzykant"(tom I) i "Listy z podróży" (tom II). Już dzięki temu dorobkowi dziennikarsko - literackiemu, Sienkiewicz otoczony został atmosferą zainteresowania, a nawet uwielbienia. Ale to był tylko skromny początek późniejszej sławy i popularności.
Henryk Sienkiewicz prowadził dalej żywą działalność dziennikarską: w "Gazecie Polskiej" ogłaszał luźne notatki zatytułowane "Wiadomości bieżące", w redagowanej przez Godlewskiego "Niwie" - "Mieszaniny literacko - artystyczne".
Po długich staraniach się o rękę Marii Szestkiewiczówny, zawarł z nią związek małżeński. Ślub odbył się dnia 18 sierpnia 1881 roku w kościele Kanoniczek w Warszawie. Wraz z małżonką, Henryk zamieszkał w Warszawie przy ulicy Chmielnej 15. Niestety Maria Sienkiewiczowa zmarła 18 października 1885 roku w Falkenstein pod Frankfurtem.
Koleinym punktem w życiu Henryka Sienkiewicza, była współpraca z pismem "Słowo", a następnie zostanie jej redaktorem.
Następnie wbrew powszechnej niechęci pozytywistów do sztuki opartej na tematyce historycznej, Sienkiewicz rozpoczął pracę nad swym pierwszym większym utworem historycznym: "Niewolą tatarską". Po tym utworze światło dzienne ujrzały takie nowele jak "Orso" i "Bartek zwycięzca".
Jednym z najważniejszych wydarzeń literackich, było rozpoczęcie w "Słowie" druku "Ogniem i mieczem". Utwór ten czytelnicy przyjęli z dużym zachwytem


Przydatna praca? Tak Nie
Wersja ściąga: henryk_sienkiewicz.doc
Komentarze (5) Brak komentarzy
27.7.2006 (14:27)

słabo bogata w treść i nie ma wyczerpującej wypowiedzi

27.7.2006 (14:21)

no może być (ujdzie w tłoku) takie słabe to to nie jest oceniam na 4 z + ale dla nauczyciela nie dałabym takiej pracy\

27.7.2006 (14:11)

Pierwsza sprawa: Nie Hendryk, tylko Henryk!! Analfabetyzm się serzy...Praca slaba, daje ocene: one!!

Teksty kultury