profil

Mój dobry uczynek

drukuj
satysfakcja 75 % 104 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Pewnego ciepłego letniego dnia wybrałem się na spacer do parku. Ptaki radośnie skakały z jednego drzewa na drugie, a pracowite pszczoły zbierały nektar z białych kwiatów bzu. Wiał lekki wiaterek, a woda delikatnie falowała w jeziorze. Świecące wysoko nad ziemią słońce ogrzewało rumiane twarze dzieci bawiących się na placu zabaw. Był to idealny poranek na przechadzkę.
Gdy po pewnym czasie postanowiłem wracać, nieopodal mnie pojawiła się postać starszej kobiety. Dźwigała ona cztery ciężkie torby z zakupami. Twarz miała zlaną potem, a jej plecy uginały się od wysiłku. Po kilku krokach musiała stawać, by złapać z wysiłkiem oddech. Już na pierwszy rzut oka widać było że potrzebuje pomocy. Bez zastanowienia ruszyłem w jej stronę. Staruszka była bardzo uradowana moją propozycją pomocy. Po jakiś 10 minutach drogi dotarliśmy do drzwi jej domu. Była bardzo wdzięczna za poniesienie jej toreb.
Tak właśnie zakończyła się ta historia, która nauczyła mnie że warto jest pomagać ludziom którym ta pomoc jest potrzebna

Data dodania: 2010-12-08


Przydatna praca? Tak Nie
Podobne prace:
Wersja ściąga: mój_dobry_uczynek.doc
(0) Brak komentarzy
Formy wypowiedzi


Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.