profil

satysfakcja 52 % 82 głosów

Historia zdobycia bieguna południowego oraz północnego

drukuj
Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

W przełomie XX wieku Spitsbergen był niedaleko Bieguna Płn. (1000 km). Stał się punktem początkowym dla wielu wypraw do niezdobytego jeszcze bieguna. Niewiadomo co dokładnie mogłoby się tam znajdować, więc skąd wiedzieli, że takie miejsce istnieje. Jest to może trudne to napisania, ale niestety dzięki matematyce, a nie lekcji WF, a szkoda. Wtedy wiele osób miało by mały sukces na koncie. Początki „ataków” na biegun północny zaczęły się już 1553 r., gdy angielski żeglarz Sir Hugh Willoughby stanął na czele wyprawy 3 statków wzdłuż linii wybrzeżnej Syberii, a zakończyło się to jego śmiercią. 40 lat po tym zdarzeniu Willem Barents zorganizował wyprawę w kierunku oceanu arktycznego, ale także powtórzył, to co poprzednik z takim wyjątkiem, że nie poszedł do nieba, piekła czy czyśćca. A czy coś więcej się tam wydarzyło oprócz tego, że się nie udało. Dotarłszy do Nowej Ziemi jego statki zostały zablokowane i zniszczone przez masę lodu. Z tego co zostało zbudowali domu i musieli przetrwać do wiosny. Niestety los nie był potem posłuszny Barentsowi, zmarł podczas drogi powrotnej. Przez kolejne trzysta lat wielu żeglarzy usiłowało stworzyć mapy północnych brzegów Syberii i Kanady. Bez niej próby zdobywania bieguna były nie do pomyślenia. W latach 1733 – 1743 „Wielka Północna Ekspedycja” z sukcesem zakończyła nanoszenie na mapę całego arktycznego wybrzeża Rosji od Pacyfiku po Atlantyk, a północne krańce dzisiejszej Kanady zostały odkryte pod koniec XIX wieku. Kosztowało to Brytyjczyków na początku wszystkich statków i załogi, a nie było tego mało ze względu na to, że stosowali zasadę samowystarczalności, więc było ich po prostu tam bardzo dużo. Niezbyt było to mądre posunięcie, co zakwestionował jako pierwszy Robert Edwin Peary. Jego życiowym marzeniem było zdobycie bieguna północnego, a jego sumienność i chęć przyciągnęły ówczesnego prezydenta USA Theodora Roosvelta. Polegał na swoim doświadczeniu i sprzęcie, który sam sprawdzał i nadzorował jego budowę. Wybierał głównie niskich i grubszych, ponieważ byli odporniejsi na zimno, spożywali mniej jedzenia i zajmowali mniej miejsca. Był „hardcorem”, jak na swój 52 letni staż na Ziemi i kłopotami ze zdrowiem jednak się nie poddał. Główną bazę stworzono na Cape Columbia. Z 23 ludźmi wyruszył 28 lutego 1909 r., 19 sań, 230 kg zapasu i 133 psy. Plan zakładał, że w miarę wyczerpywania się zapasów, tym mniej ludzi. Udało im się. Na biegunie stanął jego służący, 4 Innuitów – im zawdzięcza swoje doświadczenie, pięć san i 40 czworonożnych przyjaciół. Droga powrotna nie zajęła im zbyt wiele, bowiem trwała 16 dni, a to o 24 dni krócej niż zdobywanie bieguna północnego. Zdobycie bieguna południowego należy to bardziej interesującej części tego wypracowania, ponieważ o bycie numero uno walczyli, Roald Amundsen - Norweg i Robert Falcon Scott – Anglik. Wyprawa Amundsena zaczeła się 9 sierpnia 1910 r.

Data dodania: 2010-05-16

Autor Akker
Przydatna praca? Tak Nie
Komentarze (0) Brak komentarzy zobacz wszystkie


Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.