profil

Relacja Gerwazego w języku potocznym

drukuj
satysfakcja 56 % 9 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Komentarze

„Szef mój-Stolnik, był nadzianym gościem. Miał jedną córkę-Ewę. Niezła z niej laska była, więc i powodzenie miała u pewnego Jacka. Ważny był w województwie i miał dużo znajomości. Z tego powodu boss mój zapraszał go na imprezy oraz różne przyjęcia. Podczas tych wizyt Soplica poznał jego córkę. Gdy się zobaczyli, od razu się w sobie zakochali, lecz to ukrywali. W końcu ktoś się zorientował, że koleś chce się oświadczyć Stolnikównie. Więc zawczasu dano mu kosza.
Pewnej nocy na ten właśnie zamek napadli Moskale. Zaczęliśmy się bronić i mimo, że było nas niewielu, to wszystko szło jak po maśle. Gdy już blisko byliśmy zwycięstwa, Stolnik, gdy zobaczył, że wrogowie zaczęli się nas bać, postanowił im jeszcze bardziej dowalić, więc zawołał: „Za mną!”, ale po chwili usłyszałem strzał. Stolnik na podłogę się zsunął, zdążył tylko palcem na mordercę wskazać. Jacek, Jacek Soplica go załatwił! Widziałem, jak dumnie trzymał spluwę uniesioną. Próbowałem do niego strzelić, ale taki wpieniony byłem, że sobie nie trafiłem. Po chwili do mnie dotarło, że mój boss kopnął w kalendarz.”


Przydatna praca? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Formy wypowiedzi