profil

O Waligórze i Wyrwidębie. - streszczenie.

drukuj
satysfakcja 61 % 38 głosów

Treść
Obrazy
Wideo
Opinie

Żona jednego myśliwca, zbierając w lesie jagody, porodziła tam bliźnięta; a obadwa byli chłopcy, sama zaraz wnet umarła.
Niemowląt nie karmiła żadna z niewiast: jednego karmiła wilczyca, a drugiego niedźwiedzica. Którego wykarmiła wilczyca, ten się nazwał Waligóra; drugi Wyrwidąb się nazwał. Pierwszy siłą walił góry, drugi jakby kłosy zboża najtęższe wyrywał dęby.
Że się kochali wzajemnie, wyszli na wędrówkę, by obejść świat szeroki. Idą przez puszczę ciemną dzień jeden i drugi, w dniu się trzecim zatrzymali, bo drogę zaparła góra i skalista, i wysoka.
- Co my zrobim teraz, bracie? - Wyrwidąb smutnie zawoła.
- Nie troskaj się, bracie miły, ja tę górę precz odrzucę, by nam droga wolną była.
I podpiera ją plecami, i przewraca górę z trzaskiem; odsunął ją na pół mili. Poszli sobie zatem dalej.
Idą prosto, aż dąb wielki stoi na środku drogi; zatrzymuje ich w pochodzie. Wyrwidąb więc naprzód idzie, obejmuje go rękoma, wyrywa z całym korzeniem i rzuca na bliską rzekę.
Ale chociaż tacy mocni, nogi przecież utrudzili, więc pod lasem odpoczęli. Jeszcze sen nie skleił powiek, patrzą, aż mały człowieczek leci ku nim, lecz tak prędko, że ptak żaden ni zwierz żaden nie potrafiłby go zgonić.
Zdziwieni wstają na nogi, gdy on człeczek w ptasim locie zatrzymuje się przed nimi.
- Jak się macie, parobczaki?! - rzekł wesoło i radośnie - widzę, żeście utrudzeni, jeśli wola wasza będzie, w jednej chwili was zaniosę tam, gdzie jeno zażądacie.
Rozwinął piękny kobierzec.
- No, siadajcie społy ze mną!
Wyrwidąb więc z Waligórą usiedli wygodnie na dywanie. Człeczek klasnął, a kobierzec niesie ich, by ptak na skrzydłach.
- Zapewne was to dziwiło? - człeczek mały znowu rzeknie - żem tak prędko biegł po ziemi: widzicie, oto trzewiki, com dostał od czarownika; kiedy wdzieję, wtedy biegnę: co krok - to mila, co skoczę - to dwie.
Waligóra prosi tedy, Wyrwidąb łączy swe prośby, by dał po jednym trzewiku, bo chociaż są tacy mocni, jednak droga nogi trudzi. Poruszony prośbami podarował im trzewiki!
Gdy niemało ulecieli, zsadził ich pod wielkim miastem, a w tym mieście był smok wielki, który co dzień wiele ludzi zjadał. Król ogłosił: ?Kto się znajdzie, że tego smoka zabije! - dwie mam córy, do wyboru; jednę oddam mu za żonę i po śmierci tron swój oddam.?
Stają więc bracia przed królem, oświadczają swą gotowość, że zabiją tego smoka. Pokazano im jaskinię, gdzie ten potwór zamieszkiwał. Idą śmiało; na pół drogi aż się mały człeczek zjawia.
- Jak się macie, przyjaciele! wiem, gdzie kres jest waszej drogi, lecz posłuchajcie mej rady: włóż każdy na nogę trzewik, bo smok jak wyskoczy nagle, nie da nawet machnąć ręką.
Posłuchali mądrej rady. Wyrwidąb stanął przed jamą, wzniósł z zamachem dąb ogromny, by jak tylko łeb ukaże, jednym ciosem smoka zgładził. Waligóra zaszedł z tylu i jaskinią z szczerej skały trzęsie jakby snopem żyta.
Smok wypada z jamy nagle, a Wyrwidąb przestraszony, zapomniawszy i o kłodzie, co ją trzymał w obu rękach, szczęściem, że wdział dany trzewik, bo uskoczył na dwie mile. Smok go nie mogąc dogonić, obrócił się na Waligórę; ten w przestrachu skałę podniósł i z zamachem silnie rzucił, a głaz, świszcząc, padł na ziemię i przycisnął ogon smoka. Waligóra, choć tak mocny, w tył uskoczył na dwie mile i zobaczył brata swego.
- Idźmy teraz, bracie, razem, smok się z miejsca nie poruszy, ty go uderz kłodą dębu, a ja go przywalę górą.
Idą wprzód więcej śmiało, jeden w ręku niesie górę, a drugi dębem wywija. Zawył smok jak stado wilków, widząc obu przeciwników: chciał się rzucić, lecz daremnie, ogon ciężki głaz przyciska. Wyrwidąb uderza silnie i rozgniata łeb na miazgę, a brat jego rzuca górą i zakrywa całe ścierwo.
Król już czekał; przyjął obu i dał im po jednej córze; a kiedy niedługo umarł, królestwem się podzielili i szczęśliwie sobie żyli.


Przydatna praca? Tak Nie
(0) Brak komentarzy
Teksty kultury


natusia40345678900 rozwiązanych zadań
Język polski 22 pkt 1 godzinę 35 minut temu

Mam na poniedziałek napisać opowiadanie na temat przyjaźni Adama Cisowskiego z lektury szatan z siódmej klasy nie wiem jak to zrobić pomószcie z...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 17 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Patuu69690 rozwiązanych zadań
Język polski 40 pkt Dzisiaj 14:00

WYPRACOWANIE - Najpiękniejsza przygoda w powieści Henryka Sienkiewicza "Krzyżacy" - opowiadanie z dialogiem ..... BŁAGAM POMOCY...

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 30 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

tuitam222 rozwiązane zadania
Język polski 10 pkt Dzisiaj 12:58

Na podstawie poezji Horacego wyjaśnij motyw nieśmiertelności poety. Odwołaj się w swej pracy jeszcze do jednego przykładu z literatury...

Rozwiązań 1 z 2
punktów za rozwiązanie do 8 rozwiązań 1 z 2
Rozwiązuj

BabyfacexD0 rozwiązanych zadań
Język polski 200 pkt Dzisiaj 07:41

witam mam zadanie z lektury pt. Mały Książę. Dokłądniej mówiąc mam napisać rozprawkę na temat : Czy podróż Małego księcia była owocna-Rozprawka

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 150 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

lorek900 rozwiązanych zadań
Język polski 125 pkt wczoraj o 22:17

Witam potrzebuje pomocy w zadaniu.Prośba jest taka ze potrzebuje to na jutro więc nie musi być tego dużo ważne żeby było dość szybko zrobione....

Rozwiązań 0 z 2
punktów za rozwiązanie do 95 rozwiązań 0 z 2
Rozwiązuj

Masz problem z zadaniem?

Tu znajdziesz pomoc!
Wyjaśnimy Ci krok po kroku jak
rozwiązać zadanie.

Zaloguj się lub załóż konto

Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w Serwis stosuje pliki cookies w celu świadczenia usług. Więcej szczegółów w polityce prywatności.